Wszyscy fani produktów Apple cieszą się dzisiaj z premiery
Przyczyny eksplozji nie są znane. Wiadomo, że nastolatek trzymał w ręce telefon i miał zamiar właśnie wykonać połączenie. Apple obiecało wymienić telefon na nowy, ale chłopak jeszcze go nie dostał. Tym razem nie stało się nic poważnego, ale kilka dni temu w wypadku z iPhonem został ranny obywatel Francji - Yassine Bouhadi (26 l.). Telefon francuza eksplodował podczas pisania SMSa. Do oczu nieszczęśnika dostały się kawałki szkła.
Kilka tygodni temu Apple poinformowało Komisję Europejską, że wszystkie zgłoszone przypadki wybuchu telefonów to incydenty i nie ma żadnych dowodów, które wskazywałyby na to, że jest to powszechny problem. W obliczu rosnącej liczny wypadków, tłumaczenie koncernu wydaje się być jednak mocno naciągane. Czy musi zginąć człowiek, by Apple przyznało się wreszcie do swojego błędu?
Źródło: Techcrunch.com