Koniec afery, Motorola wysłuchała użytkowników: Moto E (2015) jednak z Androidem 6.0 Marshmallow!

Koniec afery, Motorola wysłuchała użytkowników: Moto E (2015) jednak z Androidem 6.0 Marshmallow!
Miron Nurski

09.12.2015 10:53, aktual.: 09.12.2015 11:53

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Historia Moto E drugiej generacji była burzliwa i pełna zwrotów akcji. Wygląda jednak na to, że zakończy się happy endem.

Po kolei. Moto E (2015) zadebiutowała w lutym tego roku. Telefon w dniu premiery pracował pod kontrolą najnowszego wówczas Androida 5.0 Lollipop, przy czym Motorola zapewniała, że załapie się on przynajmniej na jedną "dużą aktualizację". Biorąc pod uwagę fakt, że mówimy o bardzo tanim smartfonie, była to potężna karta przetargowa. Niestety rzeczywistość okazała się bardziej brutalna.

Pod koniec września swoją oficjalną premierę miał Android 6.0 Marshmallow. Motorola jako jeden z pierwszych producentów opublikowała pokaźną listę urządzeń, które zostaną zaktualizowane. Pokaźną, ale brakowało na niej Moto E. Dlaczego?

Obraz

Otóż okazało się, że wspomnianą "dużą aktualizacją" było udostępnienie użytkownikom Androida 5.1 Lollipop. I w zasadzie wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że ta wersja systemu była tylko zapchajdziurą łatającą błędy poprzednika. Android 5.1 ani nie miał żadnej głośnej premiery, ani nawet nie dostał nowej słodkiej nazwy. Przyznacie chyba, że użytkownicy nowej Moto E mieli prawo czuć rozczarowanie. Przynajmniej do dziś.

Motorola właśnie zaktualizowała wspomniany wpis na swoim blogu, a druga generacja Moto E została dopisana do listy smartfonów oczekujących na aktualizację. Co prawda Chiny będą musiały obejść się smakiem, ale na pokładzie wariantu LTE dostępnego w Europie, Ameryce i pozostałej części Azji Android 6.0 jak najbardziej ma się pojawić.

Cóż, brawa dla Motoroli, że koniec końców potrafiła wyjść z całego zamieszania z twarzą. Zwłaszcza że teoretycznie nie musiała nic robić, bo w zasadzie umowa została dotrzymana; jedna aktualizacja się pojawiła. Mamy też dowód na to, że nie wszyscy producenci pozostają głusi na skargi użytkowników. Oby więcej tego typu spraw miało podobny finał.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)