Kryzys rozszerza asortymenty

Kryzys rozszerza asortymenty
27.02.2009 08:40
laptop i komórka
laptop i komórka
Kira Czarczyńska
Kira Czarczyńska

Klienci mają coraz mniej pieniędzy, mniej też więc kupują. Nie pomagają im w tym wcale szalone czasami zmiany cen wynikające z aktualnych kursów walut. Rynek elektroniki użytkowej co prawda ma się stosunkowo dobrze na tle innych dziedzin, ale tutaj także widoczne zaczynają być problemy ze znalezieniem nabywców. Marże zresztą też niekoniecznie pozwalają konkretniej zarobić.

Zarówno sprzedawcy, jak i sami producenci, coraz częściej starają się rozszerzać swoją ofertę. Jest to wygodne dla samego klienta, a sprzedającemu pozwala z kolei zatrzymać nabywcę przy sobie.

Klienci mają coraz mniej pieniędzy, mniej też więc kupują. Nie pomagają im w tym wcale szalone czasami zmiany cen wynikające z aktualnych kursów walut. Rynek elektroniki użytkowej co prawda ma się stosunkowo dobrze na tle innych dziedzin, ale tutaj także widoczne zaczynają być problemy ze znalezieniem nabywców. Marże zresztą też niekoniecznie pozwalają konkretniej zarobić.

Zarówno sprzedawcy, jak i sami producenci, coraz częściej starają się rozszerzać swoją ofertę. Jest to wygodne dla samego klienta, a sprzedającemu pozwala z kolei zatrzymać nabywcę przy sobie.

Muszę powiedzieć, że będę miała poważny dylemat. Używam od dawna i przyzwyczaiłam się już, komputerów i laptopów Dell oraz telefonów Nokia. Tymczasem Dell zamierza zacząć produkować komórki, a Nokia - laptopy... I bądź tu człowieku mądry: którą firmę sobie wybrać?

Doniesienia o zamiarze wypuszczenia przez Della smartfonów jak na razie nie zostały oficjalnie potwierdzone. Dużo jednak wskazuje na to, że faktycznie się pojawią.

Czemu więc Nokia miałaby być gorsza i trzymać się swojego rynku? Tutaj wiemy już jednak oficjalnie: Olli-Pekka Kallasvuo, prezes Nokii, przyznał, że koncern rozważa rozpoczęcie produkcji komputerów przenośnych. Plotki na ten temat krążyły już zresztą od kilku miesięcy.

Podobne zabiegi w walce o klienta stosują także sprzedawcy. Sieci komórkowe coraz częściej dodają do swoich ofert mobilnego Internetu także netbooki. Te ostatnie w tej chwili przeżywają swój boom, toteż opłaca się przyciągać nimi klientów na usługi komórkowe.

Z drugiej strony, sieci handlowe z elektroniką użytkową i salony komputerowe postanowiły zawalczyć także o klientów na komórki. Aktualnie już około 20% telefonów komórkowych kupujemy poza salonami operatorów. Co jeszcze ciekawsze, często wychodzimy na tym lepiej - komórki w tych sieciach i sklepach bywają tańsze niż w promocjach operatorów.

Kryzys ekonomiczny wymusza najwyraźniej na rynku ciekawą rzecz: zanika powoli podział na sprzedawców i producentów określonego typu urządzeń. Dzieje się więc dokładnie coś odwrotnego, niż w czasach boomu technologicznego - wówczas wszyscy szli raczej w kierunku specjalizacji w określonym typie usług bądź produktów.

Jak to mówią, historia kołem się toczy...

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)