Kilka dni temu wspominaliśmy, że na wybranych rynkach Facebook testuje przyciski wyrażające miłość, rozbawienie, radość, smutek, zszokowanie i złość, które mają być alternatywą dla wysłużonego "Lubię to". Okazuje się, że nowe emotki nie pojawią się na całym świecie, gdyż aby sprostać wymaganiom Polaków, ekipa Marka Zuckerberga musiała przygotować dla nas osobny zestaw narzędzi.
"Nie lubię tego"
Nie lubię tego
W celu dostosowania funkcjonalności Facebooka do potrzeb naszego rynku, gigant zdecydował się zastąpić "Lubię to" przyciskiem "Nie lubię tego". Tak, popularne lajki znikną całkowicie. Dlaczego Facebook zdecydował się na taki krok? Testy przeprowadzone na niewielkiej grupie użytkowników wykazały, że Polacy mający możliwość wygodnego hejtowania zdjęć sąsiadów z wakacji czy chwalenia się awansem, spędzają na Facebooku średnio o 480% więcej czasu.
Pojawienie się na Facebooku przycisku "Nie lubię tego" nie oznacza oczywiście, że od teraz wyrażać będziemy mogli wyłącznie emocje negatywne. Kumpel perfekcyjnie dobrał skarpetki do sandałów albo rozstawił na plaży wyjątkowo duży parawan? Nagródź do Cebulajkiem!
Nowa funkcja powstała w ścisłej współpracy z Urzędem Skarbowym. Pracujący w małej firmie sąsiad kupił podejrzanie dobry samochód? Jeden klik i fiskus mu się przyjrzy. Warto odnotować, że wszystkie "Donosy" będą mogły być nagradzane przez innych użytkowników "Cebulajkami".
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że każdego dnia Facebook otrzymywał od polskich użytkowników kilkadziesiąt tysięcy próśb o dodanie do serwisu przycisku pozwalającego wyrazić radość z cudzego nieszczęścia. Gigant wychodzi na przeciw naszym oczekiwaniom. Sąsiad spędził wakacje na Malcie i poparzyła go meduza? "36 osób twierdzi, że dobrze mu tak".
Dokładna data wprowadzenia nowych przycisków nie jest znana, ale na pewno nastąpi to jeszcze przed końcem roku. Facebook liczy bowiem na ogromny wzrost popularności nowych funkcji w Boże Narodzenie.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.