Krzywe zwierciadło: OnePlus zmienia branżę. Powód? Koszty druku zaproszeń przewyższyły przychody ze sprzedaży smartfonów

Krzywe zwierciadło: OnePlus zmienia branżę. Powód? Koszty druku zaproszeń przewyższyły przychody ze sprzedaży smartfonów
02.08.2015 15:25
Co powiecie na takie zaproszenie na wesele?
Co powiecie na takie zaproszenie na wesele?
Źródło zdjęć: © Shutterstock

Choć zainteresowanie OnePlusem 2 jest ogromne, najprawdopodobniej będzie to ostatni smartfon tego producenta.

"Zabójca flagowców z 2016 roku" został bardzo ciepło przyjęty przez fanów, co paradoksalnie jest przyczyną problemów finansowych firmy. Jak to możliwe? Strzałem w stopę okazały są zaproszenia, które będą konieczne do zakupu urządzenia.

Aby żaden chętny nie miał problemów ze zdobyciem zaproszenia, postanowiliśmy dokładać po dwa egzemplarze do każdego sprzedanego telefonu oraz otworzyliśmy listę rezerwową, na którą zapisało się już milion osób - mówi nam CEO OnePlusa, Pete Lau.

Sukces? Bynajmniej.

Niestety szybko okazało się, że więcej pieniędzy zainwestowaliśmy w zaprojektowanie i wydrukowanie zaproszeń uprawniających do zakupu smartfónów, niż mamy szansę zarobić na ich sprzedaży - dodaje Lau.

Jakby tego było mało, postawienie na system zaproszeń wpłynęło negatywnie na rozpoznawalność marki. Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie OnePlusa, tylko 2% Amerykanów kojarzy firmę z produkcją smartfonów. Co z pozostałymi? 61% badanych twierdzi, że OnePlus to wydawca podręczników do matematyki, a 37% ma lub widziało zaproszenia z napisem "1+".

Firma zapowiada przebranżowienie i ruszenie z produkcją kartek okolicznościowych i "perfekcyjnych zaproszeń" na urodziny, imieniny, wesela i inne okazje. Zainteresowanie - jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - jest jednak tak duże, że do zakupu zaproszenia potrzebne będzie zaproszenie.

Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały wyssane z palca, lecz zainspirowane prawdziwymi wydarzeniami.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)