To, że nowe flagowce z linii Moto - które mają zapoczątkować serię Moto Z - będą obsługiwać wymienne moduły, wiadomo nie od dziś. Na zdjęciach, które wyciekły do sieci, widać bowiem specjalne złącze.
Jak widać, moduły będą miały formę klapek nakładanych na tył obudowy. Przypomnę, że według dotychczasowych przecieków Lenovo przygotowuje m.in. takie dodatki:
głośniki stereo;
dodatkowa bateria;
fotograficzny uchwyt z lampą błyskową i optycznym zoomem;
pikoprojektor;
nakładka z wymiennymi obiektywami.
Wygląda jednak na to, że moduły będą ingerowały w hardware smartfona w niespotykany dotychczas sposób. Jeśli chodzi o moduł fotograficzny, spodziewałem się czegoś na wzór CAM Plus do LG G5; uchwytu z przyciskami i ewentualnie obiektywem przykrywającym aparat smartfona.
Na wspomnianej fotce nie widać jednak osobnego otworu na aparat, co oznacza, że fotograficzny moduł do Moto Z będzie miał nie tylko własną optykę, ale i matrycę i lampę błyskową. WOW! Oj, wygląda na to, że Lenovo szykuje jedne z najciekawszych smartfonów w tym roku.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.