LeTV Le 1s oficjalnie. To mocny smartfon, który kosztuje mniej niż... jego podzespoły

LeTV Le 1s oficjalnie. To mocny smartfon, który kosztuje mniej niż... jego podzespoły27.10.2015 14:44
LeTV Le 1S
LeTV Le 1S
Źródło zdjęć: © LeTV via phonearena.com
Konrad Błaszak

W Chinach jest wiele producentów, którzy zapowiadają, że zmienią rynek, a potem prezentują niczym niewyróżniające się smartfony. Na pewno nie należy do nich firma LeTV, która pokazała właśnie nowy model o nazwie Le 1s.

Chińskich firm są setki, a regularnie pojawiają się nowe. Wiele z nich ma ambitne plany i chce powtórzyć sukces Xiaomi, ale bardzo rzadko trafiają się producenci, którzy chociaż w małym stopniu mogą rywalizować z azjatyckim Apple'em. Jeśli miałbym obstawiać, które mają potencjał, żeby tego dokonać to obok Meizu postawiłbym właśnie na LeTV.

Jest to dość kontrowersyjna firma, która po pierwszych zapowiedziach postanowiła uderzyć z grubej rury i w swoich materiałach promocyjnych porównała Apple'a do Hitlera. Potem na szczęście było już tylko lepiej, ponieważ 3 zaprezentowane kilka miesięcy temu modele okazały się znakomite. Klienci uznali podobnie, ponieważ w pierwszym kwartale LeTV sprzedało milion smartfonów, co jest rekordem wśród debiutantów. Teraz można się spodziewać jeszcze lepszych rezultatów, ponieważ został zaprezentowany nowy model o nazwie Le 1s.

  • 5,5-calowy ekran o rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli) i jasności 500 nitów;
  • 8-rdzeniowy procesor MediaTek MT6795 Helio X10 o taktowaniu 2,2 GHz;
  • układ graficzny PowerVR G6200;
  • 3 GB pamięci RAM;
  • 32 GB pamięci wbudowanej;
  • 13-megapikselowy aparat główny z przesłoną f/2.0, diodą LED oraz detekcją fazy;
  • 5 Mpix na przednim panelu z przesłoną f/2.0 i szerokokątnym obiektywem (85 stopni);
  • Dual SIM;
  • łączność 4G LTE;
  • USB C;
  • bateria o pojemności 3000 mAh + szybkie ładowanie;
  • Android 5.1 Lollipop + EUI 5.5;
  • wymiary: 151,1 x 74,2 x 7,5 mm;
  • waga: 169 gramów.
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/9]

Specyfikacja jest z najwyższej półki, ale to nie jedyna zaleta tego urządzenia. Obudowa Le 1s została wykonana z metalu, a ramki wokół ekranu są bardzo małe. Bez wątpienia to urządzenie może przypaść do gustu zarówno ludziom szukającym czegoś ładnego, jak i maniakom ogromnej mocy. LeTV chwali się, że dzięki technologii szybkiego ładowania podłączenie tego modelu na 5 minut do ładowarki wystarczy, żeby dzwonić z niego przez 3,5 godziny.

Jest to niezwykle ciekawy model, ale jego atrakcyjność podnosi jeszcze cena, która wynosi 1099 yuanów, co w przeliczeniu daje około 670 złotych. Porównując podzespoły do kwoty jaką trzeba za nie zapłacić Le 1s jest fenomenalnym smartfonem. Nic dziwnego, że Chińczycy przygotowali aż 3 miliony sztuk tego urządzenia, które mają być dostępne od razu na premierze (3 listopada). Co ciekawe LeTV poinformowało także, że koszt podzespołów użytych do produkcji tego modelu to wydatek rzędu 1310 yuanów, czyli ok. 800 złotych.

Oznacza to, że telefon jest tańszy o równowartość 130 zł od znajdujących się w nim bebechów!

Wydaje się to dziwne i wręcz nieprawdopodobne, ale jest możliwe. Firma ta nazywana jest chińskim YouTube'em i w Państwie Środka jest potęgą, więc zapewne taka inwestycja w nowych klientów nie zrujnuje jej budżetu. W zamian może ona szybko zwiększyć swoje udziały, co dla debiutanta jest bardzo ważne. U nas stosowanie dumpingu jest zakazane, więc przez takie praktyki firma miałaby problemy prawne, ale Chiny rządzą się swoimi prawami.

Za wcześniej jeszcze, żeby mówić, że rośnie kolejny gigant z Chin, ale potencjał jest ogromny. Oczywiście wcześniej czy później ceny zostaną podniesione, ale i tak LeTV może utrzymać poziom opłacalności Xiaomi czy też Meizu. Jestem niezwykle ciekaw czy za kilka kwartałów Chińczycy nie zostaną realną lokalną konkurencją dla gigantów jak Apple czy Samsung. Moim zdaniem są na to ogromne szanse.

Źródło: Informacja prasowa via phonearena.com

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)