LG produkuje 50 tysięcy G6 dziennie. Oto kilka ciekawostek z linii produkcyjnej

LG produkuje 50 tysięcy G6 dziennie. Oto kilka ciekawostek z linii produkcyjnej
Łukasz Skałba

27.03.2017 16:41, aktual.: 27.03.2017 18:41

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Sprzedaż flagowego LG G6 niedługo rusza, a koncern produkuje w tym momencie około 50 tysięcy egzemplarzy telefonu dziennie. Fabrykę koreańskiego producenta mieli okazję odwiedzić dziennikarze serwisu The Investor.

Po wpadce Samsunga z modelem Galaxy Note 7, inni producenci podchwycili temat i zaczęli chwalić się tym, że ich baterie są sprawdzane pod każdym względem i nie zagrażają użytkownikom w żaden sposób. I nie mówię tu tylko o mało znanych producentach pokroju Bluboo, którego model Edge ma rzekomo całkowicie bezpieczną dla użytkownika baterię, ale również na przykład o Huaweiu. Jego biznesowy smartfony z linii Mate 9, mają zaawansowane systemy bezpieczeństwa zapewniające odpowiednią temperaturę i napięcie ogniwa, niezależnie od okoliczności.

Do grona producentów chwalących się bezpieczeństwem swojego smartfona dołączyło LG. Flagowy model LG G6 jest produkowany w ogromnym kompleksie LG Digital Park, którego powierzchnia wynosi aż 640 tysięcy metrów kwadratowych. Jest tam zatrudnionych około 10 tysięcy pracowników, którzy odpowiadają nie tylko za składanie G-szóstki, ale również za testy podzespołów urządzenia oraz całego smartfona.

Bateria poddawana jest torturom

Pracownicy fabryki skupiają się szczególnie na bezpieczeństwie akumulatora. Główny inżynier LG - Kim Sung-woo - sam bowiem przyznaje, że baterie smartfona są niczym małe bomby. Działania kontroli jakości w LG Digital Park mają zminimalizować ryzyko eksplozji, a w razie jej zajścia - zminimalizować szkody przez nią wyrządzone.

Testy są różnorodne i obejmują chociażby zrucanie na akumulatorek 9,1-kilogramowego ciężarku. Bateria G6 jest wtedy doszczętnie miażdżona, ale nie wybucha, ani nie ulega samozapłonowi. Podobnie jest z testem dziurawienia. Ogniwo G6 jest nadziewane na ostry szpikulec w samym środku. Prawidłowe ogniwa powinny przejść ten test bez szwanku. Nie jest to test całkowicie oderwany od rzeczywistości. Według LG, ma on zabezpieczyć ogniwo przed zwierzętami domowymi, które nieświadome zagrożenia mogłyby potraktować baterie jako przekąskę.

Złożony smartfon również przechodzi szereg testów

W fabryce LG G6 znajduje się 14 36-metrowych linii montażowych. Według redakcji The Investor, wszystkie części składane są tam ręcznie przez (zazwyczaj) bardzo młode osoby. Liniom montażowym towarzyszy dodatkowa linia kontroli jakości, gdzie niektóre egzemplarze G6 poddawane są dodatkowym testom.

Mają one jak najlepiej odzwierciedlać sytuacje, które mogą przytrafić się klientom podczas codziennego użytkowania produktu. Smartfon jest na przykład wielokrotnie zrzucany z wysokości 1 metra na różne rodzaje powierzchni.

Czy LG G6 rzeczywiście okaże się taką porządną konstrukcją na jaką kreuje ją koreański koncern? Tego dowiemy się już w przyszłym miesiącu, kiedy to G6 trafi oficjalnie do sprzedaży.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)