W marcu T-Mobile ogłosił, że będzie stopniowo wyłączyć sieć 3G, która ma być aktualnie wykorzystywana do przesłania 10 proc. danych. Cel? Uwolnienie blokowanych częstotliwości i zwiększenie przepustowości sieci 4G oraz 5G.
Choć proces pełnej likwidacji 3G ma się zakończyć do 2023 roku, już się rozpoczął. Na pierwszy ogień poszło pasmo 2100 MHz na terenach, które nie mają jeszcze dostępu do sieci 5G. T-Mobile chwali się, że dzięki temu pojemność sieci LTE w tych obszarach wzrosła już o ponad 10 proc.
Efektem podjętych działań ma być zauważalny wzrost prędkości internetu. T-Mobile powołuje się na raport Speedtestu, według którego od stycznia średnia prędkość pobierania danych wzrosła o ponad 11 Mbps.
T-Mobile zachęca do przesiadki na 4G i 5G tych, którzy jeszcze tego nie zrobili. I przypomina o konieczności wymiany karty SIM
Aby korzystać z sieci najnowszej i poprzedniej generacji potrzebny jest nie tylko odpowiedni telefon (od wielu lat większość smartfonów LTE obsługuje), ale i świeższa karta SIM. A tej część klientów jeszcze nie ma.
T-Mobile przypomina, że pełną zgodność z nowszymi standardami zapewniają karty nie starsze niż 6 lat. Bezpłatnej wymiany można dokonać w salonie operatora.
Klienci, którzy nie wymienią karty na czas, mogą z dnia na dzień zostać odcięci od usług internetowych. Wciąż będą mogli jednak korzystać z połączeń głosowych i SMS-ów w ramach sieci 2G.
Zobacz także:
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.