Meizu m3E oficjalnie. Na takie smartfony trzeba uważać

Meizu m3E oficjalnie. Na takie smartfony trzeba uważać
10.08.2016 10:39
Meizu m3E oficjalnie. Na takie smartfony trzeba uważać

Pamiętacie jeszcze model Meizu m3 note? Metalowy budżetowiec Meizu doczekał się właśnie nieco uboższego braciszka, który jest... droższy.

Wyposażenie Meizu m3E prezentuje się tak:

Bliźniaczo podobną specyfikację ma wspomniany Meizu m3 note. Ten sam procesor, ekran i aparaty o identycznych parametrach, tyle samo pamięci, te same moduły łączności. Nawet design jest baaardzo podobny, a obudowę wykonano z tego samego metalu (aluminium serii 6000).

Dodano jedynie nowe wersje kolorystyczne (rose gold i niebieską), a najważniejsza różnica to bateria. W Meizu m3E jest mniejsza o 1000 mAh, ale za to wspiera szybkie ładowanie.

412163205562237862

Meizu m3E miałby rację bytu, gdyby był tańszy. Ale nie jest.

Smartfon został wyceniony na 1299 juanów, czyli w przeliczeniu ok. 750 zł. Nie jest drogo, ale m3 note w wersji z taką samą ilością pamięci ponad cztery miesiące temu startował z poziomu 999 juanów (ok. 580 zł). Skąd taka różnica w cenach?

Meizu oficjalnie takich informacji nie podaje, ale strzelam, że producent po prostu pozbywa się zapasów magazynowych lub skupił mniejsze baterie po okazyjnych cenach od jakiegoś dostawcy. W takich sytuacjach dodaje się jakiś ficzer, żeby nie było, że stary model jest w każdym aspekcie gorszy od nowego (w tym przypadku nowe kolorki i szybkie ładowanie), a potem wciska "nowe" urządzenie niczego nieświadomym klientom.

Gdy tak się dzieje, producent zmuszony jest uruchomić nową linię montażową dla urządzenia, które najpewniej trafi na rynek w mniejszej liczbie egzemplarzy niż podstawowy model. To odbija się na cenach.

Takich smartfonów najlepiej unikać

Wbrew pozorom jest to dość popularna praktyka. Za każdym razem, gdy widzisz więc wariant popularnego smartfona o jakimś dziwnym oznaczeniu, najlepiej jest zachować ostrożność i upewnić się, czy aby starszy i tańszy model nie jest lepszy.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)