Jak widać, niestety nie potwierdziły się plotki o najmocniejszym wariancie smartfona wyposażonym w 6 GB pamięci operacyjnej i 64 GB flash. Szkoda.
Nazwa Meizu M5 może wprowadzać w błąd
Najpierw krótkie przypomnienie historii tej serii.
Na początku 2014 roku pojawił się budżetowy Meizu m1;
Na początku 2015 roku pojawił się nieco lepszy Meizu m2;
W połowie 2016 roku pojawił się jeszcze lepszy Meizu m3.
Raptem pół roku po premierze modelu m3 pojawia się M5. Skoro Meizu pominęło "czwórkę", może się wydawać, że przeskok technologiczny jest duży, prawda? Tymczasem różnice względem m-trójki są niewielkie. M5 ma:
Możliwe oczywiście, że Meizu zastosowało lepszy ekran czy aparat, ale nawet jeśli, to wielkich różnic bym nie oczekiwał.
Producent w dość specyficzny sposób skupia się na designie
Meizu M5 ma obudowę wykonanej z tworzywa sztucznego. Dostępne wersje kolorystyczne to matowa czerń, miętowa zieleń, niebieska, szampańskie złoto oraz biała. Dwie pierwsze mają dodatkowe właściwości.
Obudowa czarna jest odporna na zarysowania i odciski palców.
Obudowa miętowa pokryta jest powłoką z filtrem UV, która ma zapobiec blaknięciu koloru, gdy telefon jest długo nastawiony na działanie promieni słonecznych.
Przyznacie chyba, że to dość osobliwe podejście do tematu. I czy Meizu aby między wierszami nie przyznaje, że ze wszystkimi wersjami - poza miętową - lepiej się na słońcu nie pokazywać?
Ceny - jak na Meizu - szału nie robią
Meizu M5 2/16 GB - 699 juanów (ok. 405 zł);
Meizu M5 3/32 GB - 899 juanów (ok. 530 zł).
Warto w tym miejscu odnotować, że niewiele gorszy Meizu m3 już pół roku temu kosztował kolejno równowartość 350 i 470 zł.
Z jednej strony starszy model zdaje się być lepszym wyborem (zwłaszcza że od dnia premiery zdążył potanieć), ale z drugiej ceny w dalszym ciągu są atrakcyjne, więc wiele osób może skusić chociażby większa bateria.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.