Plus urządzenia jest taki, że nie trzeba wyciągać telefonu. Minus - nie wiemy kto dzwoni, a słuchawkę i tak trzeba trzymać przy uchu, wyglądając przy tym niczym Zoolander (kto widział ten dramat kinematografii, wie o czym mówię). Minusy nie zmienią jednak faktu, iż słuchaweczka jest absolutnie, cudownie urocza...i świetnie pasowała by do napakowanych mężczyzn ze „zbyt sportowym wyrazem twarzy".
Mini Bluetooth Phone kosztuje 30£ - wysoka cena za bycie „cool".
Źródło: popgadget.net