Wczoraj wieczorem na oficjalnej stronie Motoroli pojawiła się zakładka odnosząca się do tajemniczego urządzenia o nazwie Moto G, jednak - naturalnie - szybko została usunięta. Co takiego stara się ukryć amerykański koncern?
Wczoraj wieczorem na oficjalnej stronie Motoroli pojawiła się zakładka odnosząca się do tajemniczego urządzenia o nazwie Moto G, jednak - naturalnie - szybko została usunięta. Co takiego stara się ukryć amerykański koncern?
W sieci od kilku tygodni krążą plotki na temat tylko jednego niezapowiedzianego jeszcze smartfona, który miałby dołączyć do rodziny Moto. Do tej pory skrywał się on pod nazwą Moto DVX, jednak trudno uwierzyć, że będzie to jego nazwa oficjalna. Niewykluczone więc, że Moto G to dokładnie ten sam produkt.
O urządzeniu na razie nie wiadomo zbyt wiele, poza tym że ma być budżetowym wariantem Moto X, którego cena będzie oscylować w granicach 250 dol. (ok. 760 zł). W przeciwieństwie do swojego starszego brata prawdopodobnie nie będzie się on cechował rozbudowanymi opcjami modyfikacji wyglądu. Mówi się jednak, że producent pozwoli użytkownikowi wymieniać pokrywy baterii (będą one dostępne w wielu wersjach kolorystycznych). Kilka z nich swego czasu wyciekło już nawet na zdjęciach.
Nie to jednak z naszego punktu widzenia jest najważniejsze. Krótko po premierze Moto X redaktorzy serwisu Pocket-lint zapytali przedstawicieli Motoroli, czy ich flagowiec będzie dostępny poza Stanami Zjednoczonymi. Oczywiście stwierdzili oni, że nie, ale zapewnili przy tym, iż Moto X jest jedynie “pierwszym członkiem nowej rodziny urządzeń”, a do Europy wkrótce trafi “sporo fajnych i ekscytujących smartfonów”.
Kilka tygodni później, gdy pojawiły się pierwsze doniesienia na temat modelu Moto DVX, GSMArena pisała, że zadebiutuje on także poza USA. Jeśli weźmiemy pod uwagę wcześniejszą wypowiedź przedstawicieli Motoroli, to możemy uznać, że poza USA = w Europie.
Oczywiście w dalszym ciągu nie oznacza to, że w najbliższej przyszłości jakikolwiek smartfon Amerykanów pojawi się w Polsce, ale gdy tylko któryś z nich trafi do sprzedaży na głównych europejskich rynkach, to sprowadzenie go na własną rękę będzie mniej problematyczne niż w przypadku Moto X (choć i to dla jednego z naszych czytelników nie stanowiło problemu). Poza tym w takim wypadku rodzime serwisy aukcyjne zostaną z pewnością zasypane ofertami.
Na temat Moto G na razie nie wiadomo niestety nic. Coraz większa liczba przecieków może jednak wskazywać na to, że jego premiera odbędzie się lada moment.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.