Motorola Defy Mini - wytrzymałe maleństwo [pierwsze wrażenia]

Motorola Defy Mini - wytrzymałe maleństwo [pierwsze wrażenia]11.04.2012 11:20
Motorola Defy Mini (fot. wł)
Motorola Defy Mini (fot. wł)
Tomasz Nowak

Motorola Defy Mini to kolejny smartfon skierowany do osób aktywnych. Dzięki wodoodpornej obudowie czy ekranowi pokrytemu szkłem Gorilla Glass to idealny telefon na wypady za miasto.

Na pokładzie znajdują się: procesor taktowany zegarem 600 MHz, 512 MB pamięci RAM, aparat o rozdzielczości 3 Mpix i kamerka do wideorozmów. Pracą steruje system Android 2.3 Gingerbread.

Wygląd i wykonanie

Motorola Defy Mini (fot. wł)
Motorola Defy Mini (fot. wł)

Przedni panel pokryty został szkłem Gorilla Glass, które cechuje się wzmocnioną odpornością na zarysowania. Obudowę wykonano świetnie, nie zostają na niej odciski palców ani inne zabrudzenia.

Telefon bardzo dobrze leży w dłoni. Nie odniosłem wrażenia, że trzymam w ręce plastikową zabawkę. Do wykonania nie mam żadnych większych zastrzeżeń. Co prawda fizyczne przyciski nie działają lekko, jednak wynika to z ich budowy. Smartfon jest przecież wodoodporny, więc wykonanie musi być nieco toporne.

Problem stanowią jedynie dotykowe przyciski pod ekranem. Są one wykonane trochę gorzej niż w innych smartfonach i czasem trzeba dotknąć ich kilka razy, zanim zareagują. Nie zdarza się to często, jednak gdy już się pojawia, irytuje. Szczególnie jeśli oczekuje się szybkiej reakcji.

Wyświetlacz

3,2-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 320 x 480 pikseli sprawuje się dobrze. Reakcja na dotyk jest natychmiastowa. Na obecne standardy taka rozdzielczość jest trochę za niska, jednak przy tej przekątnej ekranu pozwala na komfortową pracę.

System i wydajność

Nakładka MotoSwitch (fot. wł)
Nakładka MotoSwitch (fot. wł)

Procesor 600 MHz na początku trochę mnie martwił. Okazało się jednak, że jest wydajny i takie tytuły jak Temple Run działają bez problemu. Tym bardziej zdziwiło mnie to, że procesor, który radzi sobie z grą 3D, nie sprawdza się przy przewijaniu pulpitów.

Nie wyobrażam sobie korzystania z tej nakładki na co dzień. Nie jest to smartfon z mocną specyfikacją sprzętową, ale działa bardzo dobrze. Aplikacje działają szybko i płynnie. Dlaczego więc podczas przewijania pulpitów i korzystania z widżetów Motoroli zdarzają się przycięcia? To wina naprawdę słabej optymalizacji. Wygląd nakładki to kwestia gustu. Moim zdaniem jest po prostu brzydka.

Nakładka MotoSwitch (fot. wł)
Nakładka MotoSwitch (fot. wł)

Motorola Defy Mini zrobiła na mnie dobre wrażenie. Przede wszystkim należy pochwalić jej wykonanie. Jest naprawdę solidne i czuć, że trzyma się w ręce telefon, który nie rozleci się w trakcie używania. Do tego Motorola świetnie leży w dłoni, dzięki czemu nawet po dłuższym korzystaniu z niej nie ma mowy o zmęczeniu.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)