Według Eldara Murtazina amerykański producent pracuje nad następcami popularnej Defy. Ich premiera przypadłaby na okres wakacyjny 2011 roku. Ważne jest jeszcze to, że obudowy obu telefonów otrzymały normy IP54, a nie IP67, jak w przypadku pierwowzoru. Znaczy to, że niestraszne będą im kurz, deszcz i upadki. Nie poradzą sobie jednak w pełnym zanurzeniu. Tego będziemy musieli unikać tak samo jak w przypadku zwykłych słuchawek.
Ciekawi mnie, dlaczego Motorola postawiła na mniej odporne (a może powinienem napisać - szczelne) obudowy. Pewnie dużą rolę odgrywają kwestie finansowe. Dzięki temu telefony będą tańsze i skorzysta w nich większa liczba odbiorców. No właśnie, co powiecie na pancerniki w dotykowym stylu?
Źródło: phonedog