Motorola Flipout, czyli dzwoniący budzik z Androidem ;) [pierwsze wrażenia]

Motorola Flipout, czyli dzwoniący budzik z Androidem ;) [pierwsze wrażenia]

Motorola Flipout
Motorola Flipout
Mateusz Żołyniak
17.04.2011 19:51, aktualizacja: 17.04.2011 21:51

Pod koniec zeszłego roku Motorola zaprezentowała pierwszy na świecie budzik działający pod kontrolą systemu operacyjnego Android - Flipout. Parę dni temu trafił on w nasze ręce, a jego testem zajmie się Krzysiek. Najpierw jednak moje zdanie o tym urządzeniu.

Na luzie o Flipout...

Motorola Flipout
Motorola Flipout

Flipout jest kwadratowy, mały i można go postawić na półce. Może on pracować nie tylko jak stacjonarny budzik. Dzięki małym wymiarom można go nosić w kieszeni lub torebce. Po jego bokach umieszczono regulator głośności, włącznik i port USB. Jest także gniazdo słuchawkowe jack 3,5 mm. Tak, tak, budzik Motki odtwarza muzykę! Co więcej, zainstalowany odtwarzacz został stworzony przez TuneWiki i automatycznie pobiera tekst odtwarzanego utworu oraz pozwala dzielić się informacjami o aktualnie słuchanej muzyce ze znajomymi. Jest szał...

Motorola Flipout
Motorola Flipout

Największym zaskoczeniem jest zastąpienie standardowego cyferblatu ekranem dotykowym. Ma on 2,8-calową przekątną i pracuje w rozdzielczości QVGA (240 x 320). Jak na potrzeby budzika, jest ona wystarczająca. Godzina jest doskonale widoczna. Wygląd interfejsu Androida także nie razi, ale do ideału mu sporo brakuje. Zastosowany ekran LCD ma przeciętne kąty, widoczne są na nim wyraźnie piksele, a jakość odwzorowania kolorów jest słaba (są nieco wyblakłe). W żaden sposób nie przeszkadza to w ustawianiu godziny, ale przeglądanie stron WWW (budzik ma przeglądarkę internetową, WiFi i 3G z HSDPA;) czy zdjęć (Flipout może pełnić funkcję malutkiej cyfrowej ramki na zdjęcia) nie jest już tak komfortowe.

Motorola Flipout
Motorola Flipout

Początkowo obawiałem się, że rezygnacja z fizycznego wyłącznika alarmu może odbić się Motoroli czkawką. Okazało się jednak, że Android całkowicie niweluje tę wadę. Gdy budzik dzwoni na ekranie (nawet przy blokadzie wyświetlacza), pojawia się stosowne okienko z informacją o alarmie, a także przyciskami Drzemka i Wyłącz. Dzięki temu nawet w półśnie można łatwo wyłączyć budzik i odstawić go na półkę ;) Reakcja ekranu Flipouta jest poprawna. Podczas paru godzin zabawy nie zdarzyły się żadne problemy z precyzją czy szybkością reakcji.

To jednak nie wszystko. Jak wspominałem, budzik Motki wyposażony jest w funkcję dzwonienia. Za jego pomocą można także pisać SMS-y, w czym pomaga fizyczna klawiatura QWERTY. Jesteście zaskoczeni? Na pewno, sam nie mogłem wyjść z podziwu, że tak małe urządzenie wyposażono w wysuwaną klawiaturę, na której można wygodnie pisać SMS-y, e-maile czy wprowadzać adresy stron internetowych. Oryginalny mechanizm rozsuwania to inna zaleta telefonu, który zapewnia dodatkową rozrywkę, gdy znudzą się już wszystkie aplikacje z Android Marketu, utwory w pamięci, a znajomi na portalach społecznych nie piszą nic ciekawego.

Motorola Flipout
Motorola Flipout

Nowy budzik Motoroli powinien zadowolić każdego użytkownika, a ogrom funkcji, jakie ma, stawia go w ścisłej czołówce najlepszych urządzeń tego typu. Bije nawet interaktywny budzik Beingza! Mam jednak wątpliwości, czy użytkownicy lubiący prostotę sięgną po najnowszy produkt amerykańskiej firmy, który może być zbyt zaawansowany i kosztowny w utrzymaniu. Tyczy się to także częstego ładowania baterii oraz konieczności posiadania pakietu danych, z którego będzie korzystać system Android. Statystyki sprzedaży pokazują jednak, że Motoroli udało się przekonać już sporą grupę odbiorców.

... i na poważnie

A teraz na poważnie. Flipout to stosunkowo nowa propozycja amerykańskiego producenta, skierowana głównie do płci pięknej i młodych użytkowników, którzy cenią sobie oryginalność. Smartfon zaskakuje małymi rozmiarami (bez problemu mieści się w małej dłoni) i wyposażony jest wysuwaną klawiaturę QWERTY. Na tak małym ekranie, który pracuje w orientacji poziomej, korzystanie z klawiatury ekranowej byłoby samobójstwem. Na uwagę zasługuje przesuwany mechanizm slidera. Jak na Motorolę przystało, jest on metalowy, stabilny i działa bardzo pewnie. Nie ma mowy o przypadkowym rozsunięciu czy złożeniu modelu.

Motorola Flipout
Motorola Flipout

Przyciski są wypukłe, a ich skok - dobrze wyczuwalny. Niestety, ze względu na rozmiar telefonu odstępy między przyciskami zredukowano do minimum. Pod przyciski lubią dostawać się zabrudzenia, których potem naprawdę trudno się pozbyć. Przekonałem się o tym, czyszcząc testowy egzemplarz. Jako plus należy policzyć obecność 4-kierunkowego d-pada, który już po chwili korzystania z telefonu okazał się nieoceniony podczas przeglądania stron WWW. Bez niego ciężko byłoby mi szybko klikać w małe linki na stronach.

Zapewne jesteście ciekawi, jak sprawuje się system Android na maluchu odzyskującej powoli rynek Motki. Ogólnie nie jest źle. W Flipout zainstalowano Androida w wersji 2.1, a firma ogłosiła, że model nie będzie aktualizowany do nowszych wersji. Ze względu na brak możliwości przenoszenia programów na kartę pamięci jest to wada. Biorąc jednak pod uwagę ekran i brak możliwości gry w najnowsze tytuły 3D, dostępna pamięć (około 150 MB) powinna w zupełności wystarczyć.

System działa sprawnie, ale podczas przechodzenia między pulpitami czy wybierania aplikacji z menu pojawiają się delikatne lagi. Czasami (gdy synchronizowane są dane) telefon musi także nieco dłużej "pomyśleć", ale nie jest to uciążliwe. Aplikacje uruchamiają się szybko i nie odnotowałem większych problemów z ich skalowaniem (piszę oczywiście o programach 2D).

Motorola Flipout
Motorola Flipout

Motorola wyposażyła komórkę w technologię CrystalTalk, która zapewnia bardzo dobre tłumienie hałasów i odgłosów dochodzących z otoczenia. Denerwuje jednak lokalizacja mikrofonu. Jest on położony na dolnej części slidera, przez co nie da się rozmawiać, gdy telefon jest złożony.

Motorola Flipout
Motorola Flipout

Więcej o smartfonie napisze Krzysiek w teście, a ja na koniec dodam parę uwag o autorskich dodatkach Motoroli. Wśród nich są: obsługa Phone Portal, czyli usługa, która pozwala zdalnie sterować telefonem z poziomu komputera, RoadSync, wspomniany odtwarzacz audio czy aplikacje do obsługi popularnych portali społecznych, takich jak Facebook i MySpace. Ciekawie prezentuje się MotoBlur, czyli autorskie widżety firmy. Wśród nich dostępne są zamienniki standardowego zegara, applet odtwarzacza, prognoza pogody, ramka na zdjęcia czy notatki. Są one dopracowane i działają dobrze, a ich unikalną funkcją jest możliwość płynnej zmiany wielkości po umieszczeniu na ekranie głównym.

Podsumowanie

Motorola Flipout to ciekawy telefon, ale nie chciałbym takiego. Komórka jest wręcz stworzona dla kobiet lubiących minimalizm, oryginalność oraz dużą funkcjonalność, którą w przypadku smartfona zapewnia system Android. Innym atutem jest dostępność różnych wersji kolorystycznych pokrywy baterii.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)