Na początek przyjrzymy się najlepiej wyposażonemu z nowych smartfonów.
Szklana obudowa i ekran 18:9 z małymi ramkami
Obudowa Moto G6 Plus to kanapka złożona z aluminiowej ramy i dwóch tafli szkła, które pokrywają zarówno przedni, jak i tylny panel. Konstrukcja nie jest w pełni wodoszczelna, ale ma znosić zachlapania czy lekki deszcz.
Wyświetlacz IPS, nazywany przez producenta Max Vision, ma 5,9-calową przekątną i rozdzielczość FullHD+. Jego proporcje to 18:9.
Ekran wypełnia znaczną część przedniego panelu, ale pod nim i tak znalazło się miejsce na logo producenta oraz - co najważniejsze - czytnik linii papilarnych. Ten jest wielofunkcyjny; wykonując na nim odpowiednie gesty można nie tylko powracać do ekranu głównego, ale i cofać się w menu (gest w lewo) oraz wyświetlać listę ostatnio używanych aplikacji (gest w prawo). Nie jest więc konieczne korzystanie z klawiszy ekranowych.
Na obudowie znalazło się także miejsce dla gniazda słuchawkowego. Głośnik multimedialny jest jeden - ulokowany nad wyświetlaczem.
Podwójny aparat z inteligentnymi funkcjami
Ulokowany na "wysepce" na tylnym panelu aparat ma:
12-megapikselową matrycę główną z przysłoną f/1,7;
5-megapikselową matrycę pomocniczą.
Takie połączenie służy do wykrywania głębi. Oprogramowanie potrafi nie tylko rozmywać, ale i desaturować (usuwanie koloru) tło. Możliwe jest także wycięcie obiektu na pierwszym planie i wklejenie go na dowolne zdjęcie z galerii.
Smartfon wykorzystuje rozwiązanie Dual Pixel, które ma odpowiadać za szybsze i bardziej precyzyjne ustawianie ostrości, oraz nagrywa filmy 4K.
Oto inne kluczowe funkcje aparatu:
rozpoznawanie obiektów - jeśli aparat wykryje jakiś konkretny obiekt lub miejsce, odeśle do dodatkowych informacji na jego temat (np. do artykułu na Wikipedii);
skanowanie tekstu - po zrobieniu zdjęcia tekstu, możliwe staje się jego kopiowanie i edytowanie;
animowane zdjęcia - do robionych zdjęć dogrywane są krótkie klipy wideo;filtry na twarz - efekty rozszerzonej rzeczywistości, podobne do tych ze Snapchata czy Instagrama Stories;
usuwanie kolorów - na fotce można wskazań jeden konkretny kolor, a cała reszta zdjęcia staje się czarno-biała;
tryb upiększania - po zrobieniu selfie możliwe jest zastosowanie cyfrowego upiększacza, który wygładza twarz i maskuje niedoskonałości.
Innymi słowy - Moto G6 Plus odziedziczył fotograficzne funkcje po Moto X4.
Dodam jeszcze, że przy aparacie do selfie znalazła się dioda doświetlająca.
Przyzwoita specyfikacja i nowy, prawie "czysty" Android
Telefon napędzany jest przez układ Snapdragon 630, który cechuje się przyzwoitą wydajnością i zestawem świeżych modułów łączności, włącznie z Bluetoothem 5.0. Wspierają go 4 lub 6 GB pamięci operacyjnej. Z kolei wbudowana bateria wspiera szybkie ładowanie.
Szkoda tylko, że całość kontroluje Android 8.0 Oreo, a nie naprawdę najnowsza wersja oznaczona numerem 8.1. Motorola szczyci się zastosowaniem prawie "czystego" oprogramowania, a już na start nie oferuje pełni profitów, które powinny z tego faktu wynikać.
Moto G6 to mniejszy i nieco słabszy odpowiednik o podobnych możliwościach
Model bez Plusa w nazwie wygląda bardzo podobnie, ale ma mniejszy, 5,7-calowy wyświetlacz.
Moto G6
Podwójny aparat ma podobną konfigurację (12 + 5 Mpix), ale przysłona jest ciemniejsza (f/1,8), a wsparcia dla technologii Dual Pixel i możliwości nagrywania filmów 4K brak. Prawdopodobnie jakość zdjęć robionych tym telefonem będzie gorsza.
Moto G6
Na szczęście jednak aparat obsługuje wszystkie funkcje, które omówiłem pisząc o modelu G6 Plus.
Zastosowany układ - Snapdragon 450 - jest nieco słabszy, ale w połączeniu z nieprzeładowanym oprogramowaniem w dalszym ciągu powinien sprawować się przyzwoicie. Niestety w tym modelu zabrakło NFC, a standardy Bluetooth (4.2) i Wi-Fi (n) są niższe.
Moto G6 Play - najsłabszy, ale z najmocniejszą baterią
Ze wszystkich trzech modeli Moto G6 Play ma najskromniejsze wyposażenie:
ekran o niższej rozdzielczości (720p zamiast 1080p);
słabszy układ (Snapdragon 430);
mniej pamięci operacyjnej (2 lub 3 GB RAM);
pojedynczy aparat z ciemniejszą przysłoną (f/2,0) i bez inteligentnych funkcji;
niższe standardy łączności.
Moto G6 Play
Lekko zmienione zostało także wzornictwo - czytnik linii papilarnych znajduje się z tyłu, a nie z przodu jak w pozostałych modelach.
Smartfon broni się jednak pojemnością baterii - 4000 mAh. Ta w połączeniu ze słabszymi bebechami powinna zagwarantować naprawdę sensowny czas pracy na jednym ładowaniu. Motorola deklaruje 36 godzin pracy, przy czym chodzi zapewne o dość intensywne użytkowanie. Akumulator wspiera szybkie ładowanie.
Motorola Moto G6, G6 Plus i G6 Play w Polsce. Ceny są naprawdę rozsądne
Startowe ceny nowych smartfonów prezentują się następująco:
Moto G6 Plus (4/64 GB) - 1299 zł;
Moto G6 (3/32 GB) - 999 zł;
Moto G6 Play (3/32 GB) - 799 zł.
Wycena Moto G6 i G6 Plus zdaje się być naprawdę rozsądna, ale szkoda, że G6 Play nie jest jeszcze trochę tańszy. Smartfon dość mocno odstaje funkcjonalnie i wydajnościowo od droższych braci, więc 200 zł zdaje się być trochę nieadekwatną różnicą. Większa bateria niekoniecznie to rekompensuje.
Moto G6 Play
Smartfony powinny trafić do sprzedaży jeszcze przed końcem maja.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.