Faktycznie, współpraca Motoroli z Google rozpoczęła się świetnym modelem Dext, ale czy nie za wcześnie na takie stwierdzenia? Szef Motoroli zapowiadał co prawda kolejne komórki z Androidem, ale analityka z Global Equities Research chyba trochę poniosło. Według Chowdhryego, kolejne Motorole z Androidem mają zmieścić się w przedziale cenowym 40 - 400 dolarów. Oznaczałoby to, że do sprzedaży trafią zarówno high-endy jak i urządzenia skierowane do mniej zamożnych klientów. To ma jakiś sens, ale czy nie są to zwykłe narkotyczne wizje?
By poprawić swoje notowania, koncern Motorola powinien wypuścić serię dobrych telefonów. Android jest jednym z najpopularniejszych systemów, więc sukces marketingowy jest z góry zapewniony. Ale dziesięć? W mniej niż rok? Bez przesady.