Telekomunikacyjne ograniczenia dotykają całą lokalną społeczność. Niemożność kontaktu stała się bolączką miejscowych firm oraz zwykłych, szarych ludzi, którzy odcięci zostali od źródeł najnowszych informacji (i tak już filtrowanych przez władze Chińskie) z kraju i ze świata. Zawirowania społeczne doprowadziły do zablokowania w całym kraju serwisów takich jak Twitter czy Facebook.
Jak informują dziennikarze serwisu IDG.com, którym udało się skontaktować z managerem jednej z lokalnych firm, który poinformował, że tylko wybrańcy mają dostęp do telefonu za pośrednictwem sieci w Xinjiang.
Władze chińskie informują, że łączność i internet zostaną przywrócone najdalej za miesiąc. Pytanie tylko, czy muzułmańska ludność prowincji Sinkiang, pozwoli na ustabilizowanie sytuacji.
Źródło: PC World