Czy to nie jest co najmniej dziwne, że posiadając ponad 2 300 kawałków pomarańczy, po ich odpowiednim podłączeniu do iPhone'a, nasz telefon zacznie się ładować?
Jak wspomniano na wideo powyżej - wymagana jest do tego anielska cierpliwość, ale i sporo czasu, z którym nie ma się co zrobić. Ciekawe, czy taki sposób ładowania może w przyszłości stać się dobrą alternatywą do dzisiejszych, naturalnych sposobów ładowania urządzeń przenośnych :).
źródło: gizmodo.com