Ponad informacje dotyczące sprzedaży tabletu tylko poprzez sieciowy sklep, ponad plotki na temat ceny, podzespołów i producenta (w tej kwestii sam nawtykałem swego czasu trochę LG) wybija się serwis PocketNow, który rzekomo dostał (chyba sam nie wie skąd) rendery Nexus Taba. Skąd pomysł, że właśnie o ten sprzęt się rozchodzi?
Wszystko, co widać na ekranie urządzenia, to aplikacje Google'a. Nie ma żadnego programu innego producenta ani widżetu z jakiejkolwiek nakładki/launchera. Co ciekawe, jest ikonka Android Marketu, a nie Google Play, co wskazuje na wiekowość tego zdjęcia (albo niefrasobliwość autora fake'a). Drugi dowód to dolna belka z wirtualnymi przyciskami i zegarkiem ustawionym na 4:00. To dokładnie to samo, co było na renderach prezentujących Galaxy Nexusa.
Według niedawnych plotek stworzony przez Asusa Nexus Tab miałby być wyposażony w ekran o przekątnej 7 cali. Z renderu wynika, że jest to raczej sprzęt 10-calowy. Serwis Phandroid zaznacza, że tablet wygląda na bardzo cienki. Są to cechy, z których ostatnio słynie Asus. Ramka zaś ma podobną grubość do tej w Transformerze Prime.
Z drugiej strony redaktorzy AndroidCommunity doszukali się podobieństw tego renderu do prototypu 7,7-calowego tabletu zaprezentowanego podczas CES przez Toshibę. Jest całkiem prawdopodobne, że może to być gotowa wersja tego urządzenia.
Według mnie w ogóle nie zmniejsza to szans na to, że może być to Nexus, jednak nie stworzony przez Asusa, a właśnie przez Toshibę. Przecież Nexus One i Nexus S są bardzo podobne wizualnie do swoich „normalnych” (czyt. nie tak dobrze wspieranych) odpowiedników.
Źródło: Phandroid.com, PocketNow.com, AndroidCommunity.com