Brytyjski The Sun twierdzi, że w związku z kolejnym przesunięciem premiery "wybrane sceny będą musiały zostać starannie zredagowane i sprawdzone", aby "ocalić umowy lokowania produktów".
To może - ale nie musi - przełożyć się na dokrętki, usunięcie scen lub komputerową podmianę produktów, które zdążyły się zestarzeć. Wiadomo, że jednym z lokowanych gadżetów miał być smartfon Nokia 8.3 5G.
Niestety niektóre media przekręciły doniesienia o problemach i winę za przesunięcie premiery Bonda zrzucają na Nokię
Krótka prasówka z ostatniej doby:
\Premiera nowego filmu z Jamesem Bondem zostanie opóźniona. Wszystko to ze względu na product placement wykupiony przez firmę Nokia\ - pisze Interia;
\Na najnowszy film o Bondzie, Nie czas umierać, poczekamy dłużej nie tylko przez pandemię koronawirusa i kryzys branży kinowej. Winę za taki stan rzeczy ponosi między innymi Nokia, która żąda dokrętek paru scen\ - czytamy na GRYOnline.pl;
\Jakby agentowi 007 mało było pandemii, zamkniętych planów zdjęciowych i niemożności pójścia widzów do kina, swoją cegiełkę do opóźnień No Time to Die dołożyła też Nokia, która stanowczo sprzeciwia się, by James Bond wystąpił przed publiką ze starym telefonem\ - donosi Spider's Web;
\Nowy Bond jest opóźniony przez Nokię\ - grzmi gsmManiaK.
Sęk w tym, że ewentualne dokrętki - o ile w ogóle do takich dojdzie, bo sprawa nie jest przesądzona - to efekt opóźnienia filmu, a nie jego powód. Lokowane produkty być może będą musiały zostać zastąpione nowymi, bo film ma opóźnienie, a nie film ma opóźnienie, bo produkty muszą zostać zaktualizowane. To mylenie skutku z przyczyną.
Jakby tego było mało, we wspomnianym artykule nie ma nawet słowa o "stanowczym sprzeciwianiu się" czy o "żądaniu dokrętek". Ba - nie został on nawet napisany w kontekście Nokii.
Absurdem jest to, że media ogólnotematyczne uczepiły się jednej marki. Na łamach Komórkomanii piszemy o Jamesie Bondzie w kontekście Nokii, bo jesteśmy serwisem o smartfonach, ale problem lokowania produktów w "Nie czas umierać" w równym stopniu dotyczy Adidasa, Omegi, Bollingera i wielu innych firm.
Współczuję Nokii potrójnie
Firma jest w sytuacji nie do pozazdroszczenia.
Nokia 8.3 miała się pojawić w nowym filmie o Jamesie Bondzie
Po pierwsze - kampania promocyjna, za którą właściciel marki Nokia wyłożył z pewnością niemałe pieniądze, wciąż nie została zrealizowana i nie wiadomo, kiedy zostanie.
Po drugie - rynkowa premiera smartfonu, który miał być promowany przez samego Jamesa Bonda, przeszła bez większego echa. Możemy się tylko domyślać, że cała strategia sprzedaży zaplanowana na 2020 rok została przestrzelona.
Jakby tego wszystkiego było mało, na Nokię zwala się jeszcze winę za opóźnienie premiery długo oczekiwanego filmu, choć firma jest ofiarą całego zamieszania, a nie jego sprawcą. Wszystko dlatego, że niektóre media nie zadały sobie nawet trudu zapoznania się z artykułem, na który się powołują.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.