Nie zdążyłeś odebrać? Patrz pod jaki numer oddzwaniasz!

calling
calling
Kira Czarczyńska

10.07.2009 13:00, aktual.: 10.07.2009 15:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Co jest standardowym odruchem posiadacza komórki w wieku powyżej lat 20, który widzi na wyświetlaczu nieodebraną rozmowę z numeru, którego nie zna co prawda, ale który wygląda na całkiem normalny numer komórki?

Oczywiście, oddzwonienie z pytaniem, kto i po co nas szukał.

Okazuje się jednak ostatnio, że można się w ten sposób wpakować w wysoki rachunek.

Oczywiście, oddzwonienie z pytaniem, kto i po co nas szukał.

Okazuje się jednak ostatnio, że można się w ten sposób wpakować w wysoki rachunek.

Do Alert24 zgłosił się internauta, który stwierdził, że oddzwonienie skończyło się dla niego sporym zaskoczeniem. Odebrał mianowicie automat, który poinformował, że minuta połączenia kosztować będzie 9 zł. Oraz że w konkursie nie wygrał. Być może dlatego, że nie grał? Nieważne.

Ważne za to, że odpowiedzialna za ten numer firma MMI Promotion nie tylko uchyla się od podania wyjaśnień, ale na dodatek robi to w sposób moim zdaniem opryskliwy.

Numer wygląda zupełnie niewinnie: 704 604 003 - pierwsze trzy cyfry zawsze są niezmienne, 704; jego czwarta cyfra oznacza jednak wysokość stawki za każdą minutę połączenia:

  • 0 - 0,71 zł
  • 1 - 1,42 zł
  • 2 - 2,48 zł
  • 3 - 3,89 zł
  • 4 - 4,95 zł
  • 5 - 6,37 zł
  • 6 - 9,91 zł
  • 7 - 12,38 zł
  • 8 - 24,41 zł
  • 9 - 35,03 zł

Zgodnie z informacjami Alert24, jedna z pracownic firmy, z którą udało się skontaktować, w niezbyt miły sposób spławiła dzwoniących -

Na wszelki wypadek przypominamy:

Zapowiedź słowna ceny rozmowy to moment, w którym dzwoniący może z niej jeszcze zrezygnować nie płacąc. Jest to zaledwie kilka sekund, potem cena zostanie "skasowana" i dopisana do naszego rachunku.

Źródło: Alert24

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)