#nikogo. Lumia 950 i 950 XL wchodzą na polski rynek. Co się stało z Windowsem dla telefonów?

#nikogo. Lumia 950 i 950 XL wchodzą na polski rynek. Co się stało z Windowsem dla telefonów?
Jan Blinstrub

19.11.2015 14:16, aktual.: 01.04.2016 16:36

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wprowadzenie produktu na rynek zawsze jest rytuałem. Zapowiedź, informacje prasowe, konferencja. Towarzyszą temu emocje. Emocje, które czasami udzielają się nawet zblazowanym dziennikarzom technologicznym. Jednak nie tym razem.

Wczoraj odbyła się oficjalna polska premiera nowych Lumii i Surface'ów. Była to impreza mocno lifestyle'owa, mało technologiczna, przydługa i trochę nudna. Główną gwiazdą był Surface. Lumiom poświęcono zdecydowanie mniej uwagi. W strefie produktowej miały też mniejszą ekspozycję od tabletów. Nie chcę pisać o samej imprezie i produktach, bo są wam one już znane.

Podsumuję tylko: sprzedaż Lumii rusza 27 listopada. Ci którzy zdecydują się na zakup do 31 listopada dostaną gratis stację dokującą niezbędną do korzystania z Continuum (umożliwia podłączenie monitora, myszy i klawiatury). Ceny są następujące:

  • Microsoft Lumia 950: 2599 zł
  • Microsoft Lumia 950 XL:2899 zł

Już jutro do sprzedaży trafią tablety Surface w cenach:

  • Microsoft Surface 4 Pro: od 4299 zł
  • Microsoft Surface 3: od 2599 zł

Ten tekst jest jednak nie o telefonach i tabletach, a o systemie.

Na zawsze niszowy

Wczoraj patrzyłem na to, co się dzieje na scenie, rozmawiałem z ludźmi, którzy od zawsze kibicowali Windows Phone. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że w ten projekt już prawie nikt nie wierzy. A może przesadzam, bo sam w niego nie wierzę? To jest świetne miejsce, żeby sprawdzić liczby.

Według Gartnera Windows Phone miał 1,7% udziału w sprzedaży w trzecim kwartale tego roku. To wynik radykalnie gorszy niż w 2014 roku (3%), a mało kto spodziewa się, żeby Windows 10 wpłynął na poprawę sytuacji. Mobilne kafle najpewniej pozostaną w niszy. Być może sam producent już się z tym pogodził.

Co się stało?

Gdybym potrafiłbym dobrze diagnozować problemy działających globalnie firm, pewnie zajmowałbym się pisaniem nie artykułów, ale ekspertyz za grube miliony. Kilka błędów w strategii Microsoftu można jednak wskazać nie będąc analitykiem

Kafle

Obraz

"Don't make me think". Podobno jest to złota zasada przy projektowaniu oprogramowania (i nie tylko). Nie należy na siłę zmieniać przyzwyczajeń użytkowników, w szczególności gdy nie ma się do zaoferowania nic radykalnie lepszego. Kafle są fajne, być może nawet nieco wygodniejsze od ikon. Są jednak nieoczywiste. Trzeba się ich nauczyć. Androida czy iOS obsługuje się w gruncie rzeczy podobnie do Windowsa 95. Windows Phone wymusza zmianę przyzwyczajeń.

Eksperyment był odważny. Mógł zadecydować o sukcesie, ale nie powiódł się. Czy w takim wypadku nie należałoby zmienić strategii? Zrobił to przecież zespół odpowiedzialny za pełnego Windowsa.

Rozwój

Fajnie, że co roku większość telefonów z WP była aktualizowana. Gorzej, że większość zmian była niewidoczna dla klientów. Jeszcze gorzej, że niezwykle irytujące rzeczy, jak chaotyczna i długa jak tasiemiec lista ustawień, trwały w systemie niezależnie od jego wersji (zmieniło się to dopiero teraz). Można zmienić cały kod, ale dla użytkownika ważne jest żeby pojawiało się nowe i znikało stare (jeśli złe).

Komunikacja

Poniżej fragmenty z dwóch notek prasowych o Lumii 800 (2011 rok) i Lumii 920 (2012 rok).

Lumia 800

Lumia 800 oferuje również aparat z funkcją natychmiastowego udostępniania zdjęć i obiektywem wiodącej marki Carl Zeiss, możliwość odtwarzania wideo w jakości HD, 16 GB wbudowanej pamięci oraz dostęp do usługi SkyDrive pozwalającej na przechowywanie zdjęć i dokumentów w „chmurze”. Lumia 800 jest wyposażona także w sygnowane marką Nokia funkcje opracowane z myślą o użytkownikach systemu Windows Phone. Wśród nich są Nokia Nawigacja — wszechstronna, bezpłatna nawigacja (PND) ze wskazówkami głosowymi i specjalnym menu samochodowym, a także Nokia Muzyka z

Lumia 920

Nokia Lumia 920 wyróżnia się dzięki świetnym funkcjom fotograficznym. Model oferuje najnowsze możliwości innowacyjnej technologii Nokia PureView. W aparacie fotograficznym smartfonu zastosowano zaawansowaną technologię grup soczewek poruszających się niezależnie podczas ustawiania ostrości.

Pewnie nie będzie dla was zaskoczeniem, że Lumie 950 i 950 XL też są promowane przez aparat. Podobnie jak wszystkie inne Lumie z wyższej półki. Nie ma tym nic złego. Dzięki konsekwencji Nokii a później Microsoftu wszyscy mamy w głowie, że telefony z WP robią dobre zdjęcia, mają Office'a i darmową nawigację... tyle tylko, że to samo oferują smartfony z innymi systemami.

Narracja o Lumiach jest zawsze podobna. Można mieć wrażenie, że kupując jedną, otrzyma się to samo, co we wszystkich pozostałych. Prawda? Nie, ale jeśli na przestrzeni lat podobne produkty są komunikowane w podobny sposób, to postęp i zmiana są trudne do dostrzeżenia.

Ekosystem

Rzecz oczywista. Przez lata Microsoft nie mógł sobie poradzić z przekonaniem deweloperów do własnej platformy. Teraz coś drgnęło za sprawą uniwersalnych aplikacji, ale zaległości są nie do nadrobienia. Fajnie, że mogę korzystać z tych samych programów na komputerze i w telefonie oraz płynnie przenosić stany między urządzeniami, ale zaraz... czy nie potrafią tego wszystkie urządzenia? Czy nie do tego służy chmura? Dane między aplikacjami przenoszą się między platformami. Podobnie jak dokumenty. Ten tekst piszę na Chromebooku, ale zdjęcia będę dodawać na pececie. Nie muszę tego robić w ramach jednej platformy.

Osobną rzeczą jest Continuum, które wykorzystuje uniwersalne aplikacje. Koncepcja jest super – telefon po podłączeniu myszki i klawiatury staje się komputerem z aplikacjami wyglądającymi dokładnie tak, jak na pececie. Niestety w praktyce jest to mniej użyteczne. Sprawdzi się może, gdy handlowiec, by wyświetlić prezentację na projektorze biurowym, zabierze do klienta telefon zamiast laptopa. W innych wypadkach, cóż, musielibyśmy nosić ze sobą składane monitory. A może w pracy? Word i przeglądarka w większości wypadków będą niewystarczające. O odpaleniu firmowego klienta poczty czy autorskich desktopowych aplikacji można zapomnieć. Pomijam kwestię wydajności.

Continuum w obecnej postaci powinno było zadebiutować w 2012 roku zamiast Windowsa w trzech wariantach (Windowsy: 8, RT i Phone) i z trzema ekosystemami. Wtedy deweloperzy mieliby pewnie inny stosunek do tej platformy, a Microsoft miałby wystarczająco dużo czasu, by do dziś usprawnić jej działanie i rozszerzyć możliwości.

Krótko – nowe Lumie 950 i 950 XL są bardzo fajnymi urządzeniami, ale w moim przekonaniu zainteresują się nimi wyłącznie entuzjaści. Model 550, podobnie jak wcześniejsze urządzenia z piątką na początku, będzie popularny, ale nie ze względu na system, a cenę (549 zł).

Na koniec, żeby nie było tak gorzko i negatywnie. Surface Pro 4 jest genialnym urządzeniem, a Windows na tabletach i hybrydach sprawdza się bardzo dobrze.

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)