Nikt nie zechce 6,44-calowego phabletu? ZTE sprzedało pierwszą partię w 10 sekund. Jest jednak jedno "ale"

Nikt nie zechce 6,44-calowego phabletu? ZTE sprzedało pierwszą partię w 10 sekund. Jest jednak jedno "ale"
22.05.2014 15:27
ZTE Nubia X6
ZTE Nubia X6

Niedawno ZTE wzbogaciło swoją ofertę o niezwykle interesujące urządzenie, które najwidoczniej zostało docenione przez konsumentów, bo sprzedaje się jak świeże bułeczki. A przynajmniej producent chce, żebyśmy tak myśleli.

ZTE Nubia X6 to jeden z najlepiej wyposażonych smartfonów na świecie. Ma Snapdragona 801 (4 x 2,3 GHz), opcjonalnie 2 lub 3 GB RAM-u i i mierzącą 7,9 mm grubości obudowę, która skrywa baterię o pojemności aż 4250 mAh. Poza 13-megapikselowym aparatem głównym z optyką o jasności f/2.0 wrażenie robi kamerka frontowa, która także ma matrycę 13 Mpix. Trudno dziś o lepszy telefon do robienia selfie.

Wisienką na torcie jest pamięć wewnętrzna, której w zależności od wersji może być aż 128 GB. To wszystko w cenie 3999 juanów (ok. 1960 zł) za najmocniejszą konfigurację.

Zapomniałbym o najważniejszym: urządzenie zostało wyposażone w ekran Full HD, którego przekątna to aż 6,44 cala. W sieci nietrudno natknąć się na komentarze "smartfon telefon, ale ten wyświetlacz...", więc wiele osób gabaryty telefonu uznaje za dyskwalifikujące. Tymczasem ZTE chwali się pierwszym sukcesem sprzedażowym, udostępniając taką oto grafikę:

412080219210777510
Źródło zdjęć: © gizchina.com

Z ryciny wynika, iż w 9,8 sekundy po uruchomieniu przedsprzedaży w Chinach rozeszła się cała pierwsza partia. Wynik ten robi wrażenie, lecz jest jedno "ale". A właściwie dwa "ale". Po pierwsze: mowa jest wyłącznie o "pierwszej partii", a producent nie zdradza, ile egzemplarzy się na nią składa. Trudno więc sobie wyobrazić, jak duży jest to sukces. Po drugie: mówimy o przedsprzedaży, podczas gdy w Państwie Środka tego typu oferty mają zupełnie inny charakter niż u nas. Zamówienie produktu w przedsprzedaży nie jest tam bowiem deklaracją chęci zakupu, a jedynie czymś w rodzaju ustawienia się w wirtualnej kolejce; gdy towar będzie dostępny, zamawiający ma pierwszeństwo, ale w każdej chwili może z niego zrezygnować.

ZTE znalazło zatem sposób, by obrócić niewiele znaczące kliknięcia w spektakularny sukces. Sprytne.

Źródło: GizChina via GSMArena*

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)