Noontec Zoro HD 2 - minitest słuchawek

Trafił kiedyś do mnie takie słuchawki, które wyglądały jak podróbka Beatsów. Grały jednak o niebo lepiej od oryginału. Prawdę mówiąc nie miałem wtedy pewności, czy jest to przypadek czy producent naprawdę zna się na rzeczy. Teraz dostałem nowy model tej samej firmy i wiecie co? Noontec ma pojęcie o robieniu słuchawek.

Noontec Zoro HD 2 - minitest słuchawek 1

Jakość wykonania

Model Zoro HD II ma największą zaletę poprzednika, czyli brzmienie, i nie ma największej wady – nie wygląda jak podróba Beatsów. Owszem nawiązania nadal są widoczne, ale projektanci nieco bardziej się wykazali - trochę przekręcili muszle, nieco zmienili kształt mocowania i wyszedł im prawie oryginalny model. Maksymalnie 2 z 5 osób pomylą Zoro HD II z produktami firmy Dr. Dre.

Noontec Zoro HD 2 - minitest słuchawek 2

Zoro HD 2 są masywniejsze od Zoro HD. Mają większe, eliptyczne i lekko obrócone muszle. Zmiana ta sprawiła, że słuchawki są wygodniejsze od poprzednika. Nauszniki nie uciskają i dobrze izolują dźwięki z zewnątrz. Zmodyfikowane zostały także zawiasy umożliwiające złożenie słuchawek. Są większe i wyglądają solidnie, ale żeby przekonać się o ich najważniejszej cesze, czyli wytrzymałości, musiałbym pobawić się Zoro HD 2 jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy. Nie zmienił się natomiast materiał, z którego zrobiono słuchawki. Obudowy pałąka i muszli wykonano z błyszczącego tworzywa z metalowymi ozdobnikami. Wnętrze pałąka pokryte jest pianką w przyjemnym w dotyku, skóropodobnym materiale.

Noontec Zoro HD 2 - minitest słuchawek 3

Kabel jest płaski, solidny i wypinany, za co należy się plus producentowi. Wyjątkowo tandetnie wygląda jednak mikrofon do rozmów (za to minus, więc wychodzi zero). Na szczęście działa lepiej niż się prezentuje, ale do krystalicznej jakości dźwięku, o której pisze na stronie dystrybutor trochę brakuje.

Noontec Zoro HD 2 - minitest słuchawek 4

Podsumowując – jakość wykonania słuchawek jest niezła, ergonomia bardzo dobra, a wzornictwo akceptowalne.

Brzmienie

Każdy właściciel Beatsów Solo może do woli szydzić z użytkowników Noonteców Zoro HD, dopóki nie porówna brzmienia obu par słuchawek. To naprawdę inne światy i dobrze, że producent nie kombinował za bardzo przy modelu HD2. Nowe słuchawki grają podobnie do poprzednika, ale nie identycznie.

Noontec Zoro HD 2 - minitest słuchawek 5

Zoro HD mają bardziej efekciarskie brzmienie. Bas jest mocniej wyeksponowany wysokie tony są bardziej agresywne, a brzmienie bardziej przestrzenne. Zoro HD będą lepszym wyborem dla osób, które lubią głębokie niskie tony.

Noontec Zoro HD 2 - minitest słuchawek 6

Zoro HD 2 są neutralne i zrównoważone. Niskie tony zostały nieco utemperowane, ale dzięki temu lepiej słychać średnie pasma. O ile w poprzednim modelu wysokie dźwięki czasami brzmią nieco metalicznie, o tyle w dwójce są mniej nachalne i lepiej kontrolowane.

Noontec Zoro HD 2 - minitest słuchawek 7

Oba modele Zoro zasługują na ocenę bardzo dobrą za brzmienie. W przedziale cenowym, do którego należą, z pewnością wziąłbym je pod uwagę, gdybym szukał słuchawek nausznych.

Podsumowanie

Słuchawki Noontec Zoro HD 2 niczego nie udają; nie podszywają się pod droższe modele (pomijam wciąż widoczne inspirowanie się Beatsami) i nie czarują kosmicznymi technologiami. Po prostu dają dużo frajdy podczas słuchania muzyki, są wygodne i całkiem nieźle wykonane. Pytanie, czy od słuchawek powinno się oczekiwać czegoś więcej. Jeśli więc nie zależy wam na modnym logo na pałąku i chcecie kupić dobre słuchawki z rozsądnym stosunkiem ceny do jakości, powinniście dać Noontecowi szansę. To zresztą nie tylko moja opinia - podobną rekomendację usłyszycie od większości osób, które miały styczność z tym sprzętem.

Noontec Zoro HD 2 są już dostępne w sprzedaży. Kosztują ok. 350 zł.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY