Peekababe w końcu w App Store!
Wyobraźcie sobie, że są w App Store takie aplikacje, które proces autoryzacji przechodziły kilkakrotnie. Zasadniczo Apple nie lubi aplikacji erotycznych i wszelkie próby „przemycenia” golizny traktuje z buta. Czasami jednak po solidnym kopniaku potrafi przeprosić i w końcu wpuszcza produkt do kanału dystrybucyjnego. Ostatnim przykładem takiej praktyki jest Peekababe.