Choć Google wypuszcza brandowane przez siebie telefony niemal od początku istnienia Androida, przez wiele lat był mocno uzależniony od partnerów. Nawet pierwsze Pixele - podobnie jak wcześniej Nexusy - były tak naprawdę opracowywane przez innych producentów.
Pixel 6 zrywa z korzeniami na wielu płaszczyznach.
Pixel 6 dostał zupełnie nowy aparat
Pierwszych 5 generacji Pixela wykorzystywało malutką, 12-megapikselową matrycą. Braki sprzętowe rekompensowane były przez wyjątkowo skuteczne algorytmy.
Tym razem Google zainwestował w nowy, większy sensor 1/1,31 cala, który ma przechwytywać o 150 proc. więcej światła niż aparat Pixela 5. Na tylnym panelu Pixela 6 można znaleźć:
aparat główny 50 Mpix z przysłoną f/1,85;
aparat 12 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym f/2,2;
aparat 48 Mpix z peryskopowym teleobiektywem o 4-krotnym przybliżeniu optycznym f/3,5 (tylko w modelu Pixel 6 Pro).
Zarezerwowany dla Pixela 6 Pro teleobiektyw generuje nawet 20-krotne przybliżenie cyfrowe. Google deklaruje, że - dzięki wsparciu algorytmów - nawet przy takim poziomie zoomu zdjęcie zachowuje dużo szczegółów.
Firma chwali się także poprawą jakości dodatkowego aparatu z obiektywem ultraszerokokątnym. Zbierane przez niego dane mają być wykorzystywane podczas fotografowania ludzi; oprogramowanie ma łączyć fotografie z dwóch aparatów, aby zapobiec rozmywaniu twarzy.
Producent dodał nowe funkcje pozwalające na usuwanie obiektów ze zdjęć...
... czy symulowanie efektu długiego naświetlania i uwiecznianie obiektów w ruchu.
Google twierdzi, że Pixel 6 będzie kręcić nieporównywalnie lepsze filmy od swoich poprzedników. Dzięki czipowi Tensor, smartfon ma nakładać na wideo podobne algorytmy do tych, które poprawiają jakość zdjęć. Nawet w trybie 4K przy 60 kl./s.
Pixel 6 dostępny jest w dwóch rozmiarach
Nowy flagowiec Google'a ma zupełnie nowe wzornictwo, które odróżnia się od poprzednich modeli.
Przygotowane przez producenta warianty to:
Pixel 6 z płaskim ekranem 6,4 cala o rozdzielczości 2400 x 1080 (411) i odświeżaniu 90 Hz;
Pixel 6 Pro z zakrzywionym ekranem 6,7 cala o rozdzielczości 3120 x 1440 (513 ppi) i odświeżaniu 120 Hz.
Wersja Pro ma ekran LTPO o zmiennej częstotliwości odświeżania w zakresie od 10 do 120 Hz.
Obudowę wykonano ze szkła: Gorilla Glass Victus w Pixelu 6 Pro i Gorilla Glass 6 w Pixelu 6.
Pixel 6 to pierwszy smartfon z czipem Google Tensor
Google nie ma ambicji, by Tensor rywalizował z topowymi Snapdragonami pod względem czystej mocy obliczeniowej. Firma położyła duży nacisk na obsługę sztucznej inteligencji.
Pixel 6 dzięki nowemu czipowi ma m.in.:
poprawiać jakość zdjęć i filmów;
skutecznie usuwać niechciane obiekty z fotografii;
błyskawicznie rozpoznawać mowę oraz tłumaczyć na żywo tekst, mowę i obraz pochodzący z kamery bez połączenia z internetem;
zabezpieczać znajdujące się w pamięci telefonu dane;
cechować się wysoką energooszczędnością.
Jako że Google ma teraz pełną kontrolę nad sprzętem i oprogramowaniem, padła obietnica, że Pixel 6 będzie otrzymywał łatki zabezpieczeń przez minimum 5 lat, co jest rekordem w świecie Androida. Duże aktualizacje mają być natomiast udostępniane co najmniej do października 2024.
Pixel 6 jest oczywiście pierwszym smartfonem z Androidem 12 i interfejsem Material You.
Google deklaruje, że baterię można naładować w 50 proc. w 30 minut.
Google Pixel 6: ceny i dostępność
Nowe smartfony niestety nie zostały wprowadzone na polski rynek. Najbliżej można je znaleźć u naszych zachodnich sąsiadów, gdzie ceny prezentują się tak:
Pixel 6 (8/128 GB) - 649 euro (ok. 2980 zł);
Pixel 6 Pro (12/128 GB) - 899 euro (ok. 4120 zł);
Pixel 6 Pro (12/256 GB) - 999 euro (ok. 4580 zł).
Nie są to oczywiście ceny niskie, ale nie wypadają źle na tle sztandarowych smartfonów Apple'a, Samsunga czy nawet Xiaomi. Firmy te nie boją się przecież wyceniać swoich flagowców na 6000 zł.
Zobacz również:
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.