Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu

Kilka tygodni temu pokazywałem wam edycję stylizowaną na malowidło w stylu AirBrush. Dziś będzie o postprodukcji utrzymanej w konwencji starego obrazu, ukazującego statek wypływający w morze. Odcinek dedykowany wszystkim posiadaczom iPhone'ów korzystających z App Store'a, choć nie zabraknie też androidowych akcentów.

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 1

Ostateczny efekt dzisiejszej edycji osiągnąłem korzystając z następujących aplikacji:

Mimo iż cały proces postprodukcji został przeprowadzony na iPhonie 5s, samo zdjęcie zostało wykonane ładnych parę lat temu wysłużonym już modelem HTC Desire HD z 2010 roku. Zależało mi wtedy na uchwyceniu charakterystycznej, ciemnej sylwetki statku wypływającego z portu.

Robiąc zdjęcie w trybie auto, aparat podbiłby wartość ISO, aby zarejestrować jak najwięcej szczegółów przepływającego obiektu. W związku z tym musiałem ustawić ISO ręcznie do wartości 100 i dodatkowo obniżyć wartość ekspozycji EV do poziomu -1, żeby uchwycić czarną jak smoła konstrukcję okrętu. Więcej na temat robienia tego typu zdjęć pisze Mateusz w oddzielnym artykule poświęconemu tzw. Silhouettes.

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 2

Pierwszy etap edycji zacząłem od Snapseeda. Chciałem nieco rozjaśnić zdjęcie za pomocą efektu HDR i podbić kontrast (zakładka dostosuj), by przygotować kadr pod dalszą obróbkę, w której stopniowo będę przyciemniał obraz.

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 3

Czas na pracę ze Stackables i nakładanie efektów na warstwach. Chciałem, żeby mój obraz miał niebieskie zabarwienie i nieco podniszczony charakter, dlatego też zacząłem od nałożenia tekstury o nazwie Aquarium w trybie przenikania obrazu Color. Siłę efektu ustawiłem na 100 proc. przesuwając dolny suwak pod zdjęciem maksymalnie w prawo. Po wykonaniu tych kroków zapisałem zdjęcie do galerii.

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 4

Następnie dodałem kolejną warstwę Water Nymph i powtórzyłem czynności z poprzedniego kroku. Udało mi się osiągnąć efekt mgły nadający mojej postprodukcji delikatną aurę tajemniczości. Na koniec zapisałem również i tę wersję zdjęcia.

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 5

Kolejnym etapem edycji była praca z Union. Chciałem usunąć nieco efektu mgły z wybranej części kadru, która przysłaniała część statku. Aby osiągnąć zamierzony cel wczytałem wersję zdjęcia z nałożonym wcześniej w Stackables filtrem Water Nymph jako tło i poprzednią wersję edycji z filtrem Aquarium jako pierwszy plan. Stopnień przenikania obu zdjęć ustawiamy na tryb Normal.

W przypadku precyzyjnego nakładania na siebie fotografii, aby olinowanie statku z obu wersji idealnie nakładało się na siebie, musiałem włączyć funkcję Snapping On, a następnie rozciągnąć kadr z pierwszego planu gestem pinch to zoom, aby dostosował się do rozmiarów tła.

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 6

Przechodząc do zakładki Mask i wygumkowaniu nieco zbędnego efektu mgły mogłem przystąpić do pracy z kolejną aplikacją jaką było DistressedFX. Jest to jedna z ciekawszych, tańszych i przede wszystkim prostszych w obsłudze propozycji z App Store'a, oferująca interesujący wachlarz tekstur. Jej dodatkowym atutem jest m.in. nakładanie na zdjęcia sylwetek przelatujących ptaków, które postanowiłem dodać do mojego kadru.

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 7

Na półmetku procesu edytowania zdjęcia obraz wygląda tak:

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 8

Czas na kolejne przyciemnianie kadru i następną porcję tekstur za sprawą apki Filters i narzędzia Textured Overlays. Podobnie jak Distressed, Filters jest bardzo intuicyjną, łatwą w obsłudze i tanią propozycją zawierającą zestaw ponad 800 filtrów. Zdecydowanie godna polecania.

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 9

Czas na ostatnią aplikację w postaci Mextures i zestaw tekstur z grupy Grunge i Landscape Enhance. Z pierwszej z nich wyciągnąłem filtr o nazwie Blueberry ustawiony na połowę siły intensywności. Z drugiej wykorzystałem Winter Skies, odwrócony o 270 stopni, ustawiony na 20 proc. wartości i przenikaniem tekstur w trybie Soft Light. Po wszystkich zabiegach związanych z nakładaniem filtrów kadr ze statkiem nabrał artystycznego charakteru.

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 10

Ostatnim akcentem był powrót do Snapseeda i nałożenie efektu winiety, która jest zawsze mile widziana przy tego typu postprodukcjach. Na zakończenie skorzystałem z narzędzia Dostosuj i podbiłem nieco oświetlenie kadru (nie mylić z jasnością), obniżyłem wartość szczegółów widocznych w cieniach oraz zmniejszyłem temperaturę barwową zdjęcia, tak kadr był nieco bardziej niebieski.

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 11

Ostateczną wersję edycji widać poniżej:

Przepis na mobilną fotoedycję: efekt obrazu 12
Źródło artykułu: WP Komórkomania
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE