To się nazywa makro! Ten smartfon ma aparat z mikroskopem

To się nazywa makro! Ten smartfon ma aparat z mikroskopem11.03.2022 17:04
To się nazywa makro! Ten smartfon ma aparat z mikroskopem

realme GT 2 Pro udowadnia, że w świecie mobilnych aparatów wciąż jest miejsce na coś nowego.

Rynek jest zalany smartfonami z tzw. obiektywami makro, choć w zdecydowanej większości przypadków jest to tylko perfidny chwyt marketingowy.

Marna, 2-megapikselowa kamerka z zerowym przybliżeniem optycznym, która ostrzy z 4 cm? To żadne makro. Tego typu aparaty montowane są tylko po to, by było co dopisać do ulotki promocyjnej. Wyjątek stanowią wybrane smartfony Xiaomi, gdzie makro działa naprawdę nieźle.

Z realme GT 2 Pro, który właśnie debiutuje na polskim rynku, jest jeszcze inaczej. Jego dodatkowy aparat serio pozwala spojrzeć na świat z bliskiej perspektywy. Bardzo bliskiej perspektywy.

realme GT 2 Pro z mikroskopem. Jak działa 40-krotne powiększenie?

Producent chwali się, że mikroskop w jego smartfonie pozwala na uzyskanie 20-krotnego powiększenia optycznego oraz 40-krotnego cyfrowego. Liczby te brzmią imponująco, ale trzeba pamiętać, że właściwości optyczne mikroskopów opisuje się inaczej niż obiektywów typu zoom.

Krotność powiększenia oznacza stosunek wielkości obiektu do jego rozmiarów na zdjęciu. Mówiąc precyzyjnie, wyświetlone na ekranie rzeczy są 20- lub 40-krotnie większe niż w rzeczywistości.

Kąt widzenia mikroskopu jest mniej więcej dwukrotnie węższy od obiektywu aparatu głównego. Wielokrotne przybliżenie bierze się przede wszystkim z niewielkiej odległości ostrzenia. realme GT 2 Pro potrafi zrobić zdjęcie z odległości 1-3 mm. Dzięki temu, że aparat można praktycznie przyłożyć do fotografowanego obiektu, niewielki kamyczek potrafi wypełnić całe jego pole widzenia.

Podczas korzystania z mikroskopu, smartfon aktywuje dwie diody doświetlające. Dzięki temu można robić zdjęcia w dowolnych warunkach, nawet w ciemności. A równomierne rozprowadzanie światła z dwóch stron niweluje cienie.

Mikroskop w realme GT 2 Pro jest super. Dawno nie miałem tyle frajdy z robienia zdjęć

Tak duże powiększenie w zasadzie pozwala odkrywać świat na nowo, bo w skali makro wszystko wygląda ciekawie. Od kiedy realme GT 2 Pro trafił do mnie na testy, fotografuję praktycznie każdą rzecz, która wpada w moje ręce.

Krawędź ręcznika papierowego:

412227826415829548

Musli:

412227826415960620

Ikona na ekranie telefonu:

412227826416091692

Moneta 1 gr:

412227826416222764

Kant monety 1 gr:

412227826416353836

Włókna jeansowych spodni:

412227826416484908

Końcówka długopisu:

412227826416615980

Faktura obudowy realme GT 2:

412227826416747052

Twarz ludzika LEGO:

412227826416878124

Wzór na banknocie:

412227826417009196

Dioda LED przy aparacie smartfonu:

412227826417140268

Linie papilarne:

412227826417271340

Żelki z posypką:

412227826417402412

Mikroskop nie jest może powodem, od którego uzależniłbym wybór telefonu, ale to jeden z najfajniejszych bajerów jakie widziałem. Dodatkowy aparat pozwala robić fajne zdjęcia, których praktycznie żaden inny telefon (wyjąwszy niedostępnego w Polsce OPPO Find X3 Pro) nie zrobi.

Nie miałbym nic przeciwko, gdyby aparaty tego typu się upowszechniły. Zwłaszcza w tańszych smartfonach, bo realme GT 2 Pro kosztuje aż 3499 zł.

Mikroskop pozostawia pole do poprawy w przyszłych generacjach

Aparat z mikroskopem w realme GT 2 Pro ma bardzo skromną rozdzielczość 1,9 Mpix. Gdyby było to przynajmniej 5 Mpix, fotki dałoby się w większym stopniu kadrować.

Niewielki zakres ostrzenia (1-3 mm) sprawia, że realme GT 2 Pro realnie (hehe) nadaje się raczej tylko do fotografowania nieruchomych obiektów. Ustrzelenie liścia choćby delikatnie powiewającego na wietrze granicy z cudem. Choć to akurat jest wadą, którą z soczewki tego typu ciężko wyeliminować.

No i skoro już aparat musi być oddalony o ten 1 mm od obiektu, szkoda, że na obudowie nie umieszczono jakichś wypustek, które dbałyby o zachowanie odpowiedniego dystansu po położeniu telefonu. Robienie zdjęć makro byłoby wygodniejsze, gdyby realme GT 2 Pro nie trzeba było przytrzymywać ręcznie, dbając jednocześnie o to, by nie wypaść poza pole ostrości.

W kontekście całości są to jednak mało znaczące wady. Aparat z mikroskopem jest super.

Zobacz również:

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (6)