Wiecie, że w różnych częściach świata pojawiło się łącznie 10 smartfonów z serii Redmi Note 9? Pierwszy zadebiutował w połowie marca 2020, więc najwyższa pora, by pojawił się jego następca. I lada moment się pojawi.
Premiera Redmi Note 10 zaplanowana jest na początek marca. Xiaomi obiecuje cuda na kiju
"Najbardziej uwielbiana seria smartfonów w Indiach otrzymuje ulepszenie niepodobne do niczego, co ktokolwiek kiedykolwiek widział" - tymi smartfonami Redmi Note'a 10 zapowiada indyjski oddział Xiaomi.
"Seria Redmi Note 10 jest z innej orbity" - napisał na Twitterze wiceprezes Xiaomi, Manu Kumar Jain, wspominając także o "kwantowym przeskoku w innowacji".
Co kryje się za tymi obietnicami? Tego nie wiadomo, ale Redmi Note 10 to linia ze średniej półki cenowej, więc raczej nie ma co oczekiwać wynalezienia koła na nowo.
Nieoficjalnie mówi się, że przynajmniej jeden z reprezentantów serii dostanie:
Snapdragona 750G;
łączność 5G;
aparat 108 Mpix;
ekran 120 Hz.
Nie jest to "coś, czego jeszcze nie widzieliśmy", ale kluczowa może okazać się cena.
Jeśli to wszystko zostanie upchnięte w jednym smartfonie o cenie porównywanej z poprzednikiem (Redmi Note 9 Pro startował z poziomu 1299 zł), nowość Xiaomi faktycznie może namieszać.
Wszystkiego dowiemy się już na początku marca.
Zobacz także:
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.