Rok 2014 będzie ciężkim okresem dla producentów smartfonów

Rok 2014 będzie ciężkim okresem dla producentów smartfonów
30.12.2013 16:14
Czym zaskoczą nas smartfony w 2014 roku?
Czym zaskoczą nas smartfony w 2014 roku?
Źródło zdjęć: © http://wallpaperswide.com
Paweł Kosno
Paweł Kosno

Zbliża się rok 2014 a tym samym czas na nowe flagowe urządzenia. Ten rok może być dla producentów bardzo ciężkim okresem i nie należy spodziewać się po nim zbyt wiele. Skąd te pesymistyczne myśli? Zapraszam do lektury.

Kilka lat temu kiedy to smartfony dopiero zdobywały popularność nie wielu ludzi było w stanie określić jak wiele te urządzenia będą potrafiły osiągnąć w przyszłości. Wystarczy pomyśleć do czego używane były telefony w tamtym okresie. Nikt nie myślał nawet by korzystać z komórki jako przenośnego aparatu do wykonywania zapierających dech w piersi zdjęcia bowiem zaszumione zdjęcie z tragicznym odwzorowaniem barw potrafiło być wystarczające. To samo tyczyło się gier bądź aplikacji. Gry jakie potrafiły wciągnąć na długie godziny obecnie budzą co najwyżej uśmiech politowania. Nie można bowiem nazwać prostej gry w JAVA czymś co obecnie zrobi wrażenie. W chwili obecnej nawet darmowe gry bądź aplikacje potrafią zaskoczyć jakością grafiki, którą jeszcze nie tak dawno mogliśmy podziwiać na komputerach bądź konsolach. Nie dokonałoby się to jednak gdyby nie rozwój branży mobilnej, która pozwala nam na korzystanie z tak zaawansowanych funkcji.

Rozwój gier mobilnych na przykładzie Asphalt
Źródło zdjęć: © opracowanie własne
Rozwój gier mobilnych na przykładzie Asphalt

W tym artykule chciałbym pokazać w dosyć prosty sposób jak szybko smartfony z urządzeń wykorzystywanych do napisania e-maila oraz innych mało skomplikowanych zadań stały się mini komputerkami, które zaczynają zagrażać laptopom .

Jednak zanim dojdziemy do chwili obecnej powinniśmy się cofnąć do roku 2005. W tym właśnie roku stało się coś co spowodowało jak się teraz okazało zmniejszenie zainteresowania rynkiem komputerów osobistych bądź laptopów na rzecz małych inteligentnych komórek.

Swego czasu, gdy smartfony w zasadzie nie istniały najbardziej popularną gałęzią technologii elektronicznej jaką żyli ludzie były komputery PC oraz laptopy. Byliśmy światkami wojny na GHz, wprowadzania pierwszych procesorów dwurdzeniowych, rozwoju układów GPU oraz wprowadzania nowych technologii związanych z komputerami. Od momentu pojawienia się smartfonów rynek PC zdecydowanie wyhamował. Komputery w zasadzie nie potrzebują więcej mocy niż oferują 4 rdzeniowe procesory, akceleratory 3D ze średniej półki cenowej bez większych problemów potrafią zapewnić satysfakcjonującą jakość rozgrywki nawet w najbardziej zaawansowanych tytułach a konsole najnowszej generacji nie są tym czym kiedyś była przesiadka chociażby z PS2 na PS3. Sam rozwój PC względem rozwoju smartfonów posiada cechy wspólne. Czas jaki był potrzebny PC do wprowadzenia dwurdzeniowego procesora specjalnie pominę ponieważ technologia pozwalająca na tego typu innowację wymagała wielu badań oraz przede wszystkim czasu. Dla tego też początkowo kupując komputer 1 rdzeniowy z procesorem 1GHz po pół roku był reliktem minionej epoki ponieważ powstał procesor szybszy o 500MHz. Producenci w końcu dobili do granicy 3GHz i trzeba było wprowadzić coś nowego. Właśnie wtedy nastała era procesorów wielordzeniowych. Początkowo w roku 2005 pojawiły się modele 2 rdzeniowe by po dwóch latach wprowadzić modele 4 rdzeniowe, które nie do końca były modelami 4 rdzeniowymi. Były to początkowo połączone ze sobą dwa procesory dwurdzeniowe – chociażby popularny Intel Core 2 Quad q6600. Od roku 2007 minęło już sporo czasu a deskopy nadal zadawalają się 4 rdzeniami…

Na to kiedyś wydawało się grube pieniądze
Źródło zdjęć: © tomshardware.de
Na to kiedyś wydawało się grube pieniądze

Moda na smartfona

Gdyby można było się cofnąć w czasie pewnie nie jedna osoba zainwestowałaby w akcje Samsunga albo Apple na giełdzie. Sam gdybym wiedział jak bardzo smartfony zawładną światem zainwestowałbym co tylko mam – dziś pewnie pisałbym z nudów ten artykuł czekając na dostawę kolejnego Ferrari.

W roku 2007 Apple wprowadza pierwszy model iPhona. To właśnie wtedy ludzie zauważają, że telefon nie musi ograniczać się tylko do dzwonienia oraz SMS-owania, ale również można słuchać muzyki, oglądać filmy, przeglądać internet, grać w atrakcyjne gry oraz robić ładne zdjęcia. Z czasem lista rzeczy jakie można robić na smartfonach zdecydowanie się wydłużyła głównie dzięki rozwojowi podzespołów znajdujących się we wnętrzu urządzenia jak i systemu kontrolującego pracę smartfona.

Rozwój spartfonów Apple to jednak nic w porównaniu z szaleństwem jakie wprowadził Android. Być może gdyby nie ten zielony robocik i silna konkurencja na jego podwórku do tej pory topowe urządzenia miałyby procesory składające się z dwóch rdzeni a wyświetlacze oscylowałyby w granicach 3,5-4’

To co się dzieje wśród słuchawek z systemem Google można przełożyć na rozwój wspomnianych powyżej komputerów osobistych, jednak rozwój ten został przyspieszony co najmniej kilkukrotnie.

Zmiany jakie zostawały wprowadzane na przestrzeni kilku lat prześledzimy jak się pewnie domyślacie przy pomocy Samsunga. Producent ten oraz jego marka Galaxy rozpoznawalna jest chyba na całym świecie, nawet tubylcy w pewnej reklamie wykonują płatności zbliżeniowych przy pomocy smartfona Samsunga.

Samsung Galaxy S - początek wyścigu zbrojeń 

Pierwszy model z rodziny Galaxy S został zaprezentowany światu w roku 2009/2010. Szybka kalkulacja pozwala na wywnioskowanie, że pierwszy model Galaxy pojawił się na rynku dopiero po dwóch latach od prezentacji produktu Apple. W tym czasie Apple zaprezentowało swoje najnowsze dziecko jakim był iPhone 3GS. Dwa lata rozwoju iPhona względem oryginału zaowocowały zwiększeniem ilości pamięci ram do 512MB, zwiększenie matrycy aparatu z 2 Mpx do 3,2 Mpx, przyspieszenie procesora o 200MHz. Zmianie nie uległa rozdzielczość ekranu pozostając na poziomie 320x480px przy zachowaniu tej samej przekątnej ekranu.

Galaxy S - topowe smartfony  od Samsunga
Źródło zdjęć: © forum.xdadevelopers.com
Galaxy S - topowe smartfony od Samsunga

Tymczasem Galaxy S pierwszej generacji mógł się pochwalić następującymi parametrami: 4’ ekran o rozdzielczości 480x800px, 1GHz procesor, 512MB pamięci RAM oraz aparat o matrycy 5 Mpx. Trzeba przyznać, że parametry techniczne na papierze robią wrażenie, szczególnie jeśli porównamy je z urządzeniem Apple. Nie zmienia to faktu, że w tym roku rozpoczęła się również prawdziwa walka fanów obu urządzeń która trwa do dziś. Zwolennicy amerykańskiego producenta zarzucają fanom Samsunga (jak również fanom Androida) duże wymagania sprzętowe systemu operacyjnego oraz powolne działanie pomimo potężnych parametrów urządzeń – podczas gdy fani Androida zarzucają i-użytkownikom zacofanie technologiczne oraz brak innowacyjności w produktach Apple. Prawda pewnie jak zawsze leży gdzieś po środku ponieważ Android nawet na potężnych jednostkach potrafi złapać zadyszki a Apple pomimo wykorzystywania dwurdzeniowych jednostek pokazuje iż dwa rdzenie nadal w zupełności wystarczają. Tyle teorii.

Rok 2011

Galaxy S drugiej generacji pokazał, że w świecie mobilnym roczne urządzenie jest już urządzeniem przestarzałym. Nowy model wprowadził bowiem na tyle poważne zmiany, że faktycznie poprzednik był sprzętem znacznie słabszym, na którym praca była zdecydowanie mniej przyjemna. Galaxy S II bił swojego starszego brata pod każdym aspektem – szybszy procesor, lepszy aparat, lepszy i większy wyświetlacz, lepsza bateria oraz bardzo atrakcyjny oraz funkcjonalny system. Ludzie zakochali się w S II a Samsung stał się producentem nr 1 w Androidowym świecie.

Podsumowując S II należy wziąć pod uwagę dwie rzeczy – rok czasu wystarczył by pojawiły się procesory oparte o dwa rdzenie a przekątna wyświetlacza która na początku wydawała się przesadą okazała się do zaakceptowania o czym świadczy wynik sprzedaży na poziomie 40 mln.

Rynek mobilny skupił się od teraz głównie na smartfonach. To one stają się głównymi bohaterami na portalach technologicznych, a artykuły zawierają coraz to ciekawsze informacje o najnowszych modelach. Jednym słowem jest co czytać - jest co opisywać. Malejąca popularność komputerów oraz laptopów zostaje dodatkowo pogrzebana przez pojawienie się tabletów.

Chyba każdy zna te modele
Źródło zdjęć: © Samsung Polska
Chyba każdy zna te modele

Rok 2012 był okresem gdy wielu ludzi nie mogło doczekać się prezentacji najnowszych modeli smartfonów. Słynne przecieki, znalezione przypadkiem modele prototypowe tylko podgrzewały atmosferę. W momencie pojawienia się S III pojawiło się urządzenie pod wieloma względami przełomowe, które w 100 dni sprzedało się w ilości 20 mln sztuk ostatecznie z łatwością bijąc rekord sprzedaży poprzednika wynoszący 40 mln sprzedanych sztuk.

Najnowszy model po raz kolejny pokazał że smartfon z poprzedniego roku jest urządzeniem pod wieloma względami przestarzałym. Pierwszą zmiana jaką warto odnotować była zmiany w jednym z głównych elementów smartfona czyli w wyświetlaczu. Urządzenie noszone w kieszeni oferowało rozdzielczość popularną wśród komputerów bądź TV – mówimy tu oczywiście o rozdzielczości HD, czyli 1280x720px. Sam pisząc ten tekst używałem monitora o rozdzielczości 1280x1024 o przekątnej 19’, dla tego warto pochwalić producentów, że udało im się upchnąć tyle pikseli na tak niewielkiej powierzchni. Mówiąc już o przekątnej ekranu – w S III osiągnęła ona imponujące 4,8’. Była to duża różnica w porównaniu do poprzedniego modelu, który posiadał ekran jedynie 4,27’. Wielu ludzi narzekało na rozmiar telefonu uznając go za przerost treści nad formą, jednak po raz kolejny okazało się, że takie wymiary wyświetlacz są idealne do codziennego użytku. Inna bardzo istotną zmianą było wprowadzenie czterordzeniowego procesora. Zaledwie dwa lata wystarczyły by z jednego rdzenia w smartfonie popularność zdobyły procesory czterordzeniowe. Procesory te już w 2012 roku potrafiły bardzo wiele: odtwarzanie bądź nagrywanie filmów w rozdzielczości FHD, granie w gry o bardzo zaawansowanej grafice czy przeglądanie internetu to żaden kłopot dla tych małych potworków. Mówiąc o SIII należy również pamiętać o świetnym aparacie, który mógł konkurować bez większych problemów ze starszymi aparatami kompaktowymi. Rok 2012 przyniósł zatem urządzenie pod wieloma względami kompletne. Szybki wielordzeniowy procesor z zapasem mocy której nadal nie potrafią wykorzystać deweloperzy, aparat fotograficzny o ponadprzeciętnej jakości zdjęć, wyświetlacz o dużej przekątnej z wystarczająco szczegółową rozdzielczością. Przed producentem stało trudne zadanie by po raz kolejny pokazać ludziom że ich roczny wszystko mający smartfon jest urządzeniem przestarzałym.

Rok 2013

Czekając na najnowszy model z wypiekami na twarzy w sieci można było znaleźć liczne przecieki pozwalające jeszcze przed oficjalna prezentacją mieć ogólny zarys jak będzie prezentować się najnowszy model koreańskiego producenta. Ostatecznie w dniu premiery można było poczuć lekki niedosyt. Nowy model co prawda był lepszy od poprzednika, ale zmiany nie były tak poważne jak do tej pory. Nie było już tej różnicy która pozwalała wielu użytkownikom na dojście do wniosku iż ich smartfon faktycznie jest za słaby i już do niczego się nie nadaje. Wprowadzenie ekranu FHD jest kwestią sporną, ponieważ dla sporej rzeszy posiadaczy smartfonów jest to zmiana niewiele wnosząca w porównaniu do rozdzielczości HD, a zwiększenie zapotrzebowania na energię oraz moc obliczeniową dodatkowo nie uzasadnia sensu zmiany na nowszy model. To samo dotyczy procesora, który w porównaniu do zeszłorocznej edycji jest mocniejszy, jednak zwiększona rozdzielczość odpowiednio go obciąża. To samo dotyczy aparatu który posiadając matryce 13 Mpx nie wykonuje znacząco lepszych zdjęć w porównaniu do S III. Silna pozycja Samsunga jak i rozpoznawalność marki Galaxy spowodowała, że S IV pobiła kolejne rekordy sprzedaży. Zastanawiający jest fakt co tym razem wymyśli nie tylko Samsung, ale i pozostali producenci.

Obecne smartfony są urządzeniami na tyle dobrymi, że ciężko w nich coś zmienić (poza czasem pracy na pojedynczym ładowaniu ) Ekrany o zagęszczeniu PPI większym niż jest w stanie wychwycić ludzkie oko, procesory o mocy wystarczającej w zupełności do odtwarzania każdego pliku wideo jak i możliwość nagrywania filmów w 4K czy możliwość grania w gry o konsolowej jakości pokazuje dobitnie jak ciężkie czeka zadanie producentów w roku 2014.

Ciekawe kto będzie bardziej innowacyjny...
Źródło zdjęć: © hdwallpapers.in
Ciekawe kto będzie bardziej innowacyjny...

Rok 2014

Co nam przyniesie rok 2014? Obawiam się, że to nie będzie zbyt rewolucyjny rok. Nie powiem, że ośmiordzeniowe procesory czy rozdzielczość 2K nie robi wrażenie – oczywiście, że robi tylko po co to wszystko? Procesory zostaną zdławione przez wyświetlacze, bateria będzie z ledwością zapewniać 8 godzin pracy a zmiany będą w sumie kosmetyczne. Już teraz oglądając filmy prezentujące wykorzystanie rdzeni procesora podczas wymagających zadań (gry) ukazuje pierwszy problem jakim jest nie wykorzystywanie potencjału 4 rdzeni. Jednak o ile ten problem da się wyeliminować odpowiednio pisząc aplikacje pozostaje drugi bardziej poważny problem jakim jest thermal trotting. Zjawisko to chroni nasz ukochany telefon przed spaleniem obniżając taktowanie procesora w celu zmniejszenia temperatury jednostki centralnej. Zastanawiające jest jak będzie rozwiązany ten problem przy rozdzielczości 2K oraz wielordzeniowych procesorach. Popularne ostatnim czasem zrobiły się plotki dotyczące 64 bitowych procesorów w smartfonach. Nie ma co specjalnie liczyć na szokujące zmiany ponieważ do 64 bitowych procesorów potrzebne będą aplikacje potrafiące wykorzystać potencjał takiego procesora, a zanim dojdzie do popularyzacji takich programów miną co najmniej dwa lata. Jedynym plusem na chwię obecną będzie pewnie zastosowanie przez Samsunga w nadchodzącym flagowcu 4GB pamięci RAM (S 5 lun Note 4). Pozostaje jeszcze kwestia przekątnych wyświetlaczy. Coraz więcej spotyka się urządzeń o przekątnej 5’ , jednak niebawem popularne mają się stać ekrany 5,5’. LG G2 pokazał że w zgrabnej obudowie można zmieścić spory wyświetlacz, jednak 5,5’ dla wielu osób może być wyzwaniem, którego mogą jednak nie podjąć. Nie jest to bariera jaką pokonywał SII bądź S III – teraz telefon może się po prostu przestać mieścić nie tylko w ręce ale i kieszeni. Co prawda użytkownicy serii Note pokazują nam, że jest to możliwe; sam nawet jestem skłonny jeszcze ogarnąć 5,5’ jednak w roku 2015 prawdopodobnie skończy się współczynnik tolerancji nawet użytkowników serii Note .

Rozwój technologii jest zjawiskiem bardzo pożądanym, jednak za rozwojem technologii powinno podążać odpowiednio rozwinięte oprogramowanie. Ilość rdzeni można zwiększać co roku, co z tego że jedyna zmiana będzie niewielki wzrost wydajności okupiony zwiększeniem zapotrzebowania na energię i wytwarzanym ciepłem. W tym wypadku można zrozumieć politykę Apple który nadal trzyma się dwóch rdzeni w swoich urządzeniach a jak pewnie wiemy takie GTA San Andreas na tych urządzeniach działa niesamowicie dobrze. Porównując działanie tej samej gry na czterordzeniowych potworkach Androida można się zdziwić, że gra lepiej wygląda oraz działa znacznie płynniej na urządzeniu z dwurdzeniowym procesorem. W pewnym stopniu można bronić robocika tym że iOS jest przygotowywany pod konkretne urządzenia, można bronić go tym że deweloperzy mają ułatwione zadanie tworząc programy, jednak nie zmienia to faktu że optymalizacja systemu Android wymaga wielu poprawek. Polecam zapoznać się z wynikami testów urządzeń Motoroli z tego roku – pokazuje to dość dobrze, że 2 rdzenie nadal mają siłę przebicia - nawet w świecie Androida. Lepszym wyjściem na rok 2014 byłoby usprawnienie pracy Androida oraz poprawienie czasu pracy na baterii niż pakowanie większej ilości rdzeni oraz olbrzymich rozdzielczości. No cóż może doczekamy tego w roku 2015, a jak nie to chociaż będziemy mieli gdzie oglądać filmiki w rozdzielczości 4K, a wśród panów zaczną robić się modne torebki na smartfony.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)