W kwestii wspomnianej funkcjonalności nie ma czym się zachwycać. Rockstand ładuje telefon w pozycji portretowej, pozwala regulować sześć kątów nachylenia oraz ma wbudowany głośniczek. Jednak to wygląd robi wrażenie.
Gadżet przypomina kawałek silnika samochodowego. Wykonany z anodyzowanego aluminium Rockstand zawiera pierścienie antypoślizgowe oraz wysokiej klasy łożyska. Technologia, której nie powstydziłby się sam Optimus Prime, przywódca Autobotów.
Na koniec zostawiłem informację o cenie. Za tak nietuzinkowy stand trzeba zapłacić 169 dolarów amerykańskich. Jeżeli wydatek ponad 500 złotych Was nie przeraża, to po więcej informacji odsyłam na stronę producenta.
Źródło: Gizmodo