Rynek smartfonów w Europie się kurczy. Tak źle nie było od 2013 roku

Rynek smartfonów w Europie się kurczy. Tak źle nie było od 2013 roku
Miron Nurski

17.06.2022 15:48, aktual.: 18.06.2022 13:31

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Analitycy oczekują ponadto, że "sytuacja pogorszy się, zanim się poprawi".

Z raportu Counterpoint Research wynika, że w pierwszym kwartale 2022 do Europy trafiło 49 milionów smartfonów. To wynik o 12 proc. niższy niż rok wcześniej i najsłabszy od 2013 roku.

Aby podkreślić, o jak kiepskich liczbach mówimy, warto przypomnieć, że 9 lat temu smartfony znajdowały się na fali wznoszącej i dopiero wypierały zwykłe komórki.

Dlaczego kupujemy coraz mniej smartfonów? Analitycy wskazują na 5 przyczyn

Eksperci wskazują, że gigantyczny spadek jest spowodowany:

  • niedoborem komponentów;
  • licznymi blokadami w Chinach związanymi z pandemią COVID-19;
  • inflacją;
  • napaścią Rosji na Ukrainę;
  • wstrzymaniem sprzedaży smartfonów na terenie Rosji przez największe marki.

Co ciekawe, konsekwencje samego wycofania się gigantów z rynku rosyjskiego mają być "stosunkowo niewielkie". Analitycy zauważają, że Rosja odpowiada raptem za 6 proc. europejskiej sprzedaży Samsunga i Apple'a. Poza tym wstrzymanie dostaw rozpoczęło się w marcu, a więc na sam koniec kwartału.

Counterpoint Research oczekuje, że w kolejnych kwartałach czekają nas kolejne spadki. Nie zanosi się bowiem, by sytuacja ekonomiczna uległa w najbliższym czasie poprawie.

Obraz

Największym przegranym jest aktualnie Xiaomi, które odnotowało aż 36-procenrowy spadek rok do roku. Jako przyczynę wskazuje są niedobory komponentów, przy czym firma ma już wykazywać "wczesne oznaki poprawy".

Większość notuje spadki, ale pojedyncze marki rosną. Zwłaszcza realme

Choć cały rynek się skurczył, realme jako jedyna marka z TOP 5 zaliczyła wzrost, dostarczając aż o 67 proc. smartfonów więcej niż rok wcześniej.

Analitycy zauważają, że w ujęciu procentowym jeszcze większe wzrosty odnotowała Nokia oraz Google. Udziały tych marek wciąż są jednak zbyt małe, by w ogóle zostały uwzględnione w raporcie.

Zobacz także:

Miron Nurski, redaktor prowadzący Komórkomanii

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (42)