Stała prędkość, 3 tory, jedna linia i wiele utrudnień, na które natrafi gracz. Jednym słowem Borderline, czyli jedna z ciekawszych i zdobywających ostatnio niezłą popularność gier zręcznościowych.
Borderline | Life On The Line | TabTale
Gra składa się z 3 głównych elementów – linii, która wije się przez całą długość, a czasem przez szerokość ekranu, główki, którą steruje gracz oraz przeszkód, które z każdym kolejnym poziomem stają się trudniejsze. Przez tapnięcie lewej lub prawej strony ekranu gracz zmienia tor jazdy główki, co służy omijaniu przeszkód i zdobywaniu kuleczek
Wbrew pozorom kuleczki nie służą do zakupu jakichkolwiek ulepszeń. Zwiększają one nasz wynik, każda o 12 punktów. Do kupowania służą natomiast serca, którymi w tej grze płaci się za wszystko. Kiedy gracz przegrywa i chce grać dalej – serca. Kiedy znowu przegrywa – jeszcze więcej serc. Ulepszenia – serca. Muzyka – serca. Koniec końców punkty też poniekąd grają tu swoją rolę
Aby owe serca zdobyć, trzeba albo zobaczyć reklamę, albo zdobyć 10 000 punktów. Proste, łatwe i przejrzyste. Oprócz sklepu jest jeszcze tryb multi, który mimo że nie działa idealnie, sprawdza się i znacznie ubogaca grę. Zmierzyć tam można się z losowym graczem lub znajomymi (do 4 graczy) Gra toczy się w czasie rzeczywistym, na jednakowej planszy. Wygrywa ten, który ostatni zostanie na polu bitwy. Całość odbywa się przez usługi Google, tak więc dodatkowo można zagrać z graczami znajdującymi się w pobliżu nas.
Jednego nie mogłem przeboleć – reklam. Rozumiem, że gra jest darmowa, to banery muszą być. Rozumiem, że za dodatkowe życie można zobaczyć 30-sekundową reklamę, a ludzie często to robią. Ale dlaczego po każdej rundzie, niezależnie czy rozpoczynamy kolejną czy przechodzimy do menu, zawsze pokaże się baner (rzadko) lub 5-sekundowa reklama video. To jednak trochę za dużo… Ratuje fakt, że można z niej wyjść, bo ktoś zapomniał o blokadzie.
Ogólnie rzecz biorąc to główny bohater przypomina mi i nie tylko mi plemnik. Być może jest to jakaś aluzja twórców, co do linii życia i trudności, jakich w nim napotykamy. Nie mi tu nad tym filozofować, to każdy może sam zinterpretować. Ja mogę wam powiedzieć fakty, a fakty są takie, że gra ma minimalistyczną, lecz przyzwoitą szatę graficzną, głównie chodzi mi tu o animacje a w rozgrywce każdy poziom ma poszczególną barwę. Poszerzona o tryb multi i sklep, w dodatku na prostych zasadach, i wciągająca – prosto i z sensem.
Minimalistyczny, ciekawy endless z dodatkami - w krótkich żołnierskich słowach opis Borderline. Jak dla mnie mało wymaga od sprzętu, a więcej od użytkownika i jest tytułem godnym polecenia, szczególnie wielbicielom prostych zręcznościówek. Dajcie znać w komentarzach jak wam kolejna produkcja Crazy Labs przypadła do gustu.
PLUSY:
[plus] Prosta i przejrzysta
[plus] Wciągająca
[plus] Tryb multi
Minusy:
[minus] Reklamy...
- Link do pobrania (Google Play)
- Link do pobrania (App Store)