Potwierdziły się przecieki, że ramka Galaxy Alphy została wykonana z aluminium, podczas gdy tył pokryty jest tworzywem sztucznym przypominającym to, co znamy z Galaxy S5. Takie połączenie powinno zdawać egzamin i - moim zdaniem - wizualnie prezentuje się naprawdę nieźle (przynajmniej na zdjęciach prasowych).
[1/9]
Oto pełna specyfikacja techniczna:
4,7-calowy ekran Super AMOLED o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli (312 ppi);
ośmiordzeniowy Exynos 5 Octa (4 x Cortex-A15 1,8 GHz i 4 x Cortex-A7 1,3 GHz);
2 GB pamięci RAM;
32 GB pamięci wewnętrznej (nierozszerzalnej);
aparat główny 12 Mpix z trybami Piękna twarz, Dual Camera, HDR, Panorama, Selektywne ustawianie ostrości, Shot & More i Wirtualna wycieczka oraz możliwością nagrywania wideo w rozdzielczości UHD 4K (3840 x 2160) przy 30 klatkach na sekundę;
aparat przedni 2,1 Mpix;
Android 4.4 KitKat;
slot na karty Nano SIM;
znane z Galaxy S5 funkcje: Ultra Power Saving Mode, Download Booster, Quick Connect oraz Tryb prywatny;
obsługa sieci LTE kat. 6 (300/50 Mbps);
WiFi: 802.11 a/b/g/n/ac HT80, MIMO (2x2);
Bluetooth 4.0 BLE / ANT+;
USB 2.0;
NFC;
czujniki: akcelerometr, czujnik żyroskopowy, czujnik geomagnetyczny, czujnik pola magnetycznego, czujnik światła, czujnik zbliżeniowy, czujnik gestów, czytnik linii papilarnych, pulsometr;
wymiary: 132,4 x 65,5 x 6,7 mm;
waga: 114 g;
bateria: 1860 mAh.
Jak widać, całość (prawie) prezentuje się całkiem przyzwoicie. Najbardziej ciekawi mnie to, czy Samsung zastosował matrycę PenTile. Jeśli nie, to rozdzielczość 720p przy 4,7-calowej przekątnej powinna być wystarczająca, a bateria o niewielkiej pojemności będzie miała choć trochę lżej. Mimo wszystko jednak nie wiem, jakim cudem 1860 mAh ma to wszystko udźwignąć. Zwłaszcza że Samsung nie chwali się żadnymi rozwiązaniami w kwestii optymalizacji (za wyjątkiem obecnego już w Galaxy S5 trybu Ultra Power Saving Mode), a czytając notkę prasową da się odczuć, że Koreańczycy skupili się na smukłej obudowie. Ok, telefon o 6,7 mm grubości może i wygląda fajnie, ale pod koniec dnia chciałbym mieć... no właśnie, telefon, a nie smukły przycisk do papieru.
W każdym razie wygląda na to, że Galaxy Alpha faktycznie ma odciągnąć nieco uwagi od iPhone'a 6. Aluminium, 4,7-calowy ekran, cienka obudowa i Nano SIM to ewidentnie ukłon w stronę osób, które zamierzają sięgnąć nadchodzącego smartfona Apple'a. Można więc oczekiwać, że rynkowemu debiutowi urządzenia towarzyszyć będzie głośna kampania marketingowa i niewykluczone, że będziemy mieli teraz trzy sztandarowe rodziny produktów Samsunga: Galaxy S, Galaxy Note oraz Galaxy Alpha. Oby tylko nie oznaczało to, że aluminiowe obudowy już po wieki zarezerwowane będą dla przedstawicieli tej ostatniej.
Galaxy Alpha ma trafić do sprzedaży w ponad 150 krajach na początku września i będzie dostępny w kolorze czarnym, białym, złotym, srebrnym oraz niebieskim. Jego cena nie została jeszcze ujawniona.
Aktualizacja: Dowiedzieliśmy się z naszych źródeł, że w Polsce telefon będzie dostępny w cenie 2699 lub 2799 zł. Przedsprzedaż ma ruszyć jeszcze w tym miesiącu.
Aktualizacja 2: Na Samsung Tomorrow pojawiła się kolejna porcja zdjęć prasowych.
[1/32]
Źródło: Informacja prasowa
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.