Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym

Galaxy Note Edge - poza swoim ekranem krawędziowym - oferuje użytkownikowi świetną specyfikację, rewelacyjny wyświetlacz, bardzo dobry aparat, najlepszy rysik na rynku i funkcjonalne oprogramowanie. Czy to wystarczy, aby polecić go każdemu? Niekoniecznie, a wszystkiemu winny jest... Galaxy Note 4.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 1Samsung Galaxy Note Edge
Miron Nurski

Specyfikacja

  • Android 4.4 KitKat;
  • 5,6-calowy, wygięty ekran Super AMOLED o rozdzielczości 2560 x 1440 + 160 (ekran krawędziowy);
  • Snapdragon 805 (4 x 2,7 GHz);
  • 3 GB pamięci RAM;
  • 32 GB pamięci wewnętrznej;
  • slot na karty microSD (do 64 GB);
  • aparat 16 Mpix z optyczną stabilizacją obrazu;
  • aparat przedni 3,7 Mpix z 90-stopniowymi kątami widzenia, obiektywem o jasności F/1.9 i funkcją panoramicznego selfie;
  • rysik S Pen;
  • LTE Cat. 6;
  • Bluetooth 4.1 (BLE,ANT+);
  • NFC;
  • WiFi 802.11 a/b/g/n/ac (HT80) MIMO PCIe;
  • GPS;
  • GLONASS;
  • Beidou (chiński system nawigacyjny);
  • IrDA (funkcja uniwersalnego pilota);
  • czujnik gestów;
  • akcelerometr;
  • czujnik geomagnetyczny;
  • żyroskop;
  • czujnik RGB;
  • czujnik zbliżeniowy;
  • barometr;
  • czujnik Halla;
  • skaner linii papilarnych;
  • czujnik UV;
  • pulsometr;
  • czujnik SpO2 (w zależności od kraju);
  • zaawansowany dyktafon wykorzystujący 3 mikrofony do nagrywania w trybach Normalny, Wywiad, Spotkanie oraz Notatka głosowa;
  • wymiary: 151,3 x 82,4 x 8,3 mm;
  • waga: 174 gramów;
  • bateria 3000 mAh z trybem szybkiego ładowania (50% w pół godziny).
Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 2
Samsung Galaxy Note Edge

Jak widzicie, nie tylko nazwa urządzenia, ale i jego parametry techniczne zbliżone są do tych oferowanych przez Galaxy Note'a 4. W zasadzie jedyne różnice wynikają z zastosowania wygiętego ekranu; wyświetlacz ma nieco krótszą przekątną, ale za to inne proporcje i nieco wyższą rozdzielczość, a ze względu na ścięcie jednego z boków pod obudową znalazło się mniej miejsca na baterię (ta w Nocie 4 ma 3220 mAh, tu mamy 3000 mAh).

Niemniej już podczas testów "zwykłego" Note'a 4 pisałem:

Ultrawydajny procesor, 3 GB RAM-u i ekran Quad HD Super AMOLED same w sobie dobijają do najwyższej półki, a rysik S Pen, czytnik linii papilarnych, pulsometr, czujnik natężenia tlenu we krwi, sensor promieniowania ultrafoletowego i szybkie ładowanie tylko tę półkę podnoszą. Takiego zagęszczenia podzespołów na centymetr kwadratowy próżno szukać w innych telefonach.

Te słowa idealnie pasują także do Edge'a. Co prawda na horyzoncie widać już pierwsze smartfony z wydajniejszym Snapdragonem 810 czy 4 GB RAM-u, ale to wciąż kawał świetnie wyposażonego urządzenia, którego specyfikacja jeszcze długo się nie zestarzeje.

Wydajność

Połączenie wydajnego Snapdragona 805 (4 x 2,7 GHz) z 3 GB RAM-u na papierze wciąż prezentuje się wyśmienicie. A jak prezentuje się pod szkłem, metalem i plastikiem imitującym skórę? Raczej dwojako.

Galaxy Note Edge bez najmniejszych trudów stawia czoła wymagającym grom czy mocno przeładowanym stronom internetowym oraz sprawnie nagrywa filmy 4K, więc wysokiej wydajności odmówić mu nie można. Z drugiej zaś strony sam interfejs pracuje dość ociężale i lubi reagować na polecenia z lekkim opóźnieniem. Lekkim, ale suma tych lekkich opóźnień sprawia, że podczas normalnego korzystania nie czuć drzemiącej pod obudową mocy.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 3
Samsung Galaxy Note Edge

Można mieć nadzieję, że szybkość pracy systemu zostanie poprawiona po aktualizacji do Lollipopa, ale już teraz mogę bezpiecznie założyć, że Edge pod względem wydajności zawsze będzie o krok za Galaxy Note'em 4. Sam ekran krawędziowy ma rozdzielczość 2560 x 160, więc składa się z większej liczby pikseli niż cały wyświetlacz Galaxy S II (800 x 480), a procesor i układ graficzny muszą go przecież obsłużyć. Dodajmy do tego pracujące w tle oprogramowanie odpowiedzialne za obsługę dodatkowej przestrzeni i mamy winowajcę takiego stanu rzeczy.

Problem w tym, że w przypadku Edge'a ciężko jakąś tę ociężałość wybronić. Note 4 może i działa wolniej od Nexusa 6, ale osobiście wolę, żeby aparat uruchamiał się pół sekundy dłużej, ale zrobił ładne zdjęcie. Gdy porównujemy 2 phablety Samsunga taka argumentacja znika, bo Edge nie oferuje niewiele (nic?) ponad to, co mogę zrobić za pomocą Galaxy Note'a 4.

Wygląd, wykonanie i ergonomia

Jeśli szukasz smartfona, który wygląda jakby został skradziony kosmitom, Galaxy Note Edge jest urządzeniem, od którego powinieneś rozpocząć poszukiwania. I je zakończyć, bo ciężko o produkt, który cechowałby się równie niecodziennym wzornictwem. Niecodziennym, ale jednocześnie dobrze znanym, bo wystarczy rzut oka, by stwierdzić, że mamy do czynienia z nowym produktem Samsunga. Ekran krawędziowy w dalszym ciągu wtopiony jest bowiem w elegancki prostokąt z zaokrąglonymi rogami.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 4
Samsung Galaxy Note Edge

Wyświetlacz nachodzący na jeden z boków bez wątpienia wygląda jednak kosmicznie i przyciąga wzrok. Podczas testów moja nieprzyzwoicie gadżeciarska dusza radowała się za każdym razem, gdy wyciągałem ten telefon z kieszeni. Mnie wizualnie Edge bardzo przypadł do gustu.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 5
Samsung Galaxy Note Edge

Jakość wykonania to kompromis między "premiumowością" a praktycznością. Cały przód i jeden z boków pokryty jest szkłem, ramka to solidny kawał metalu, a tył to udający skórę plastik. Miły w dotyku, niebrudzący się i niezbierający rys, ale jednak plastik. Do plusów zaliczyć można fakt, że tylna klapka jest zdejmowana i daje nam swobodny dostęp do baterii, a aluminiowa ramka i tak przez cały czas nie daje nam zapomnieć, że nie trzymamy w dłoni telefonu za 300 zł.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 6
Samsung Galaxy Note Edge

W każdym razie na wygląd i jakość wykonania w zasadzie nie mogę powiedzieć złego słowa. Co z ergonomią? Cóż, tutaj z kolei ciężko mi znaleźć jakieś dobre słowo. Niestety asymetryczny kształt obudowy i ścięcie jednego z boków sprawiają, że telefon nie najlepiej leży w dłoni, a obsługiwanie go jedną ręką wymaga małej gimnastyki. Takiego stanu rzeczy nie poprawia fakt, że mówimy o phablecie ze sporym ekranem, co już samo w sobie dla wielu osób będzie zaprzeczeniem ergonomii.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 7
Samsung Galaxy Note Edge

Na domiar złego przycisk zasilania z oczywistych względów przeskoczył z prawej krawędzi na górną. Wybudzenie ekranu nie stanowi większego problemu, bo ekran aktywowany jest po przyciśnięciu ulokowanego pod nim przycisku Home, ale o wiele gorzej wygląda blokowanie urządzenia. Proces ten wymaga obrócenia w dłoni dużego i nieergonomicznego smartfona w taki sposób, by dosięgnąć którymś z palców jego górnej krawędzi.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 8
Samsung Galaxy Note Edge

Istotny jest również fakt, że Galaxy Note Edge skierowany jest przede wszystkim do praworęcznych użytkowników. A właściwie wyłącznie do praworęcznych, bo umówmy się - tryb obsługi lewą ręką może się przydać w awaryjnych sytuacjach, gdy akurat w prawej dłoni trzymamy hot doga, ale nie nadaje się do codziennego użytkowania.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 9
Samsung Galaxy Note Edge

Gdybym miał opisać design Edge'a w trzech słowach, wybrałbym następujące epitety: niebanalny, solidny, niepraktyczny.

Wyświetlacz

Galaxy Note 4 - według opinii ekspertów - ma najlepszy wyświetlacz na rynku. Gdy pierwszy raz wziąłem Edge'a do ręki, byłem przekonany, że jego ekran jest równie dobry, ale w bezpośrednim porównaniu widać, że smartfon ustępuje na tym polu swojemu płaskiemu bratu. Barwy są delikatnie mniej nasycone, a biel wpada w szarość.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 10
Samsung Galaxy Note Edge

Trzeba wziąć jednak poprawkę na to, że w tym przypadku mówimy o wyświetlaczu, który jest trochę gorszy od najlepszego na rynku, co w żadnym wypadku nie oznacza, że jest to panel zły. Wręcz przeciwnie, kolory w dalszym ciągu są niesamowicie żywe, czerń i kąty widoczności idealne, a ostrość obrazu ze względu na wysokie zagęszczenie pikseli (539 ppi) wzorowa. Nie narzekałem również na widoczność w słońcu (przynajmniej zimowym) oraz minimalne podświetlenie; w nocy ekran nie wypala gałek ocznych. Panel może być również obsługiwany w rękawiczkach.

5,6-calowa powierzchnia sprawia, że na ekranie z przyjemnością przegląda się strony internetowe, gra w gry czy też ogląda filmy i zdjęcia. Szkoda tylko, że z walorami multimedialnymi gryzie się nieco umieszczony na tyle głośnik, któremu daleko do wrażeń dostarczanych przez stereofoniczne i frontowe głośniki konkurencji.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 11
Samsung Galaxy Note Edge

Oczywiście najważniejszą cechą tego ekranu jest fakt, iż został on wygięty. O wadach i zaletach tego rozwiązania w dalszej części wpisu.

Ekran krawędziowy

Przejdźmy do omówienia gwoździa programu. Gdy pokazywałem Edge'a znajomym, kilkanaście sekund po "o k$%&a" do moich uszu docierało fundamentalne pytanie: "po co?". No właśnie, dlaczego Samsung zdecydował się na takie rozwiązanie? Cóż, przede wszystkim dlatego, że mógł. Koreańczycy wierzą, że w elastycznych ekranach jest przyszłość (z czym się zresztą zgadzam), więc już teraz krzyczą do nas: "patrzcie co mamy".

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 12
Samsung Galaxy Note Edge

Problem w tym, że dopóki technologia nie pozwoli Samsungowi na produkcję składanych i elastycznych urządzeń, musi on kombinować, w jaki sposób wykorzystać giętkie ekrany, które ma już teraz. Zaczęło się pod koniec 2013 roku od modelu Galaxy Round, którego ekran - choć wygięty - nie miał żadnych praktycznych zastosowań.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 13
Galaxy Round © Samsung

Inżynierowie Samsunga doszli jednak do wniosku, że wspomniana technologia powinna nieść za sobą jakąś wartość użytkową. Wymyślili, że na jeden z boków telefonu "nawiną" dodatkowy fragment wyświetlacza, na który przerzucane będą przyciski, skróty i informacje "niepotrzebnie" zajmujące miejsce na ekranie głównym. Jak wymyślili, tak zrobili, dzięki czemu na pulpitach możemy umieścić więcej ikon i widgetów, gdyż dock wyświetlany jest z boku...

... podczas robienia zdjęć spust migawki i inne przyciski nie przysłaniają nam podglądu...

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 14
Samsung Galaxy Note Edge

-- w trakcie oglądania filmu panel sterowania z paskiem postępu nie zasłaniają materiału...

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 15
Samsung Galaxy Note Edge

... a kontroler multimediów możemy mieć cały czas pod ręką.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 16
Samsung Galaxy Note Edge

Samsung dokłada ponadto zsuwany z góry pasek z narzędziami, na którym znalazł się m.in. minutnik, stoper, dyktafon, latarka czy... linijka.

  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 17
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 18
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 19
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 20
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 21
[1/5] Źródło zdjęć: |

Dla mnie najpraktyczniejszy był jednak przygotowany przez Samsunga panel z ostatnio używanymi aplikacjami. Bardzo wygodna metoda do błyskawicznego przełączania się między dwiema otwartymi apkami.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 22
Samsung Galaxy Note Edge - boczny panel z ostatnio używanymi aplikacjami

Koreańczycy dają również wolną ręką deweloperom, którzy mogą tworzyć własne miniaplikacje z myślą o ekranie krawędziowym. Na razie jest ich garstka i szczerze powiedziawszy nie zanosi się na to, aby w najbliższej przyszłości sklep został zasypany apkami. Zresztą - umówmy się - ze skrawka ekranu 2560 x 160 nie da się wycisnąć zbyt wiele. Nie oznacza to jednak, że kilku śmiałków nie spróbowało.

  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 23
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 24
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 25
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 26
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 27
[1/5] Źródło zdjęć: |

Co więc w Galaxy Apps znajdziemy? Przede wszystkim kilka "aplikacji", które raczej służą ich stwórcom jako swoiste "tu byłem", niż wnoszą jakąkolwiek wartość dla użytkownika. Twitter na ten przykład wyświetla totalnie bezużyteczny pasek z hashtagami.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 28
Samsung Galaxy Note Edge - Twitter na ekranie krawędziowym

Apka powstała? Powstała. Działa? Działa. A że jest równie przydatna, co klimatyzator na Antarktydzie... who cares.

Znalazło się nawet kilka gier. Tak, granie na ekranie krawędziowym jest dokładnie tak samo głupie jak zdanie "granie na ekranie krawędziowym" samo w sobie.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 29
Samsung Galaxy Note Edge - gra na ekranie krawędziowym

Oczywiście Koreańczycy nie omieszkali wykorzystać faktu, że mówimy o panelu Super AMOLED, który nie aktywuje pikseli składających się na czerń. Dzięki temu Note Edge może pełnić funkcję zegara nocnego i wyświetlać na krawędzi godzinę o określonej porze dnia. Zużycie baterii jest w takim trybie znikome. Zegar wyświetlany jest również wtedy, gdy przeciągniemy palec po krawędzi leżącego na płaskiej powierzchni smartfona.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 30
Samsung Galaxy Note Edge

Konstrukcja smartfona sprawia, że podczas trzymania go w dłoni krawędź ekranu ma niemal przez cały czas kontakt ze skórą. Zastanawiacie się więc pewnie, czy nie przekłada się to np. na przypadkowe uruchamianie aplikacji. Na szczęście nie - Edge ignoruje przypadkowe dotknięcia i sprawnie wyłapuje te zamierzone, więc widać, że ktoś przyłożył się do roboty.

No dobrze, ale jak to wszystko sprawdza się w codziennym życiu? Mam niestety wrażenie, że Samsung nie do końca kwestię ekranu krawędziowego przemyślał. Przede wszystkim - wbrew pozorom - nie jest on całkowicie niezależny od pozostałej powierzchni wyświetlacza. Oszem, podczas korzystania z pulpitu głównego, aparatu czy odtwarzacza multimediów dodatkowy obszar jest dobrze zagospodarowany, ale gdy odpalimy jakąś niesamsungową aplikację, jej interfejs nachodzi na ekran krawędziowy, a boczny panel znika. Aby go przywrócić, należy każdorazowo "wysunąć" go z prawej krawędzi wyświetlacza.

  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 31
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 32
[1/2] Źródło zdjęć: |

Moim zdaniem jest to totalne marnotrawstwo wygiętego ekranu. Nie po to mam przecież dodatkową powierzchnię, żeby ta przez większość czasu i tak pozostawała nieaktywna, a wysuwany panel przysłaniał mi treści na głównym ekranie. W takiej formie rozwiązanie Samsunga niewiele różni się przecież od setek sidebarów, które można znaleźć w Google Play i zainstalować na dowolnym urządzeniu. Bardzo brakuje tutaj możliwości przypięcia bocznego panelu (np. ze skrótami do ulubionych aplikacji) na stałe.

  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 33
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 34
[1/2] Źródło zdjęć: |

Ekran krawędziowy - choć ma kilka pomysłowych i całkiem praktycznych zastosowań - nie jest zatem czymś, za czym tęskniłbym po zakończeniu testów. Ot bajer, którego potencjał nie został niestety do końca wykorzystany.

Oprogramowanie, dodatki producenta i S Pen

W chwili pisania tego tekstu dostępny w Polsce Galaxy Note Edge kontrolowany jest przez Androida 4.4 KitKat, lecz w Australii ruszył już proces aktualizacyjny do wersji 5.0 Lollipop, która w niedalekiej przyszłości powinna wylądować także nad Wisłą.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 35
Samsung Galaxy Note Edge

Jeśli chodzi o nakładkę i funkcje przygotowane przez producenta, to - nie licząc dodatków związanych z ekranem krawędziowym, które już opisałem - wszystko wygląda dokładnie tak samo, jak w przypadku Galaxy Note'a 4. Testy tego drugiego mam już za sobą, więc nie widzę najmniejszego sensu, by pisać jeszcze raz to samo. Zainteresowanych oprogramowaniem i funkcjonalnością rysika S Pen odsyłam zatem do tego wpisu.

  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 36
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 37
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 38
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 39
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 40
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 41
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 42
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 43
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 44
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 45
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 46
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 47
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 48
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 49
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 50
[1/15] Źródło zdjęć: |

Aparat

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 51
Samsung Galaxy Note Edge

Galaxy Note Edge ma w swoim wyposażeniu dokładnie ten sam aparat, co wariant Note'a 4 ze Snapdragonem 805. Do jego zbudowania Samsung wykorzystał 16-megapikselowy sensor Sony IMX240 o wielkości 1/2.6 cala, przysłonę o jasności F2.2 oraz optyczny stabilizator obrazu. Zestaw ten sprawdza się wyśmienicie i dość tutaj wspomnieć, że w przygotowanym przez Phone Arenę ślepym teście Note 4 rozłożył lustrzankę Canona.

Oczywiście podczas testu lustrzanka pracowała w trybie manualnym, więc nie miała okazji pokazać swojego pazura, ale faktem jest, że nowe Note'y robią świetne zdjęcia w każdych warunkach. Edge sprawnie radzi sobie z łapaniem ostrości, a wykonane fotki cechują się żywymi kolorami i wysoką szczegółowością.

  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 52
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 53
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 54
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 55
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 56
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 57
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 58
[1/7] Źródło zdjęć: |

Znakomicie spisuje się także tryb HDR z podglądem w czasie rzeczywistym.

  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 59
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 60
[1/2] Źródło zdjęć: |

Mając ten telefon w kieszeni chce się również robić zdjęcia w nocy, bo ich jakość jest naprawdę dobra.

  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 61
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 62
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 63
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 64
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 65
  • Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 66
[1/6] Źródło zdjęć: |

Niestety zdarza się, że fotki uchwycone po zmroku prezentuje się gorzej niż na podglądzie. Wciąż świetnie, ale mimo wszystko czuć, że dało się jeszcze wycisnąć z tego coś więcej.

W każdym aparat jest akurat tym, na co w przypadku Edge'a narzekać nie można. Mając go przy sobie ma się świadomość, że w każdej chwili - bez względu na warunki oświetleniowe - można wyciągnąć go z kieszeni i zrobić dobre zdjęcie.

Bateria

Plastikowa klapka smartfona skrywa wymienną baterię o pojemności 3000 mAh. Jest to wynik o 220 mAh słabszy od tego, który oferuje Note 4, przy czym wyświetlacz ma nieco wyższą rozdzielczość, a oprogramowanie zostało nafaszerowane dodatkami przygotowanymi z myślą o ekranie krawędziowym. Nietrudno się domyślić, że to wszystko przekłada się na słabsze wyniki. Słabsza, ale niekoniecznie złe, bo wciąż jest przyzwoicie.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 67
Samsung Galaxy Note Edge

Podczas przeglądania sieci i Twittera przez Wi-Fi, korzystania z komunikatorów i słuchania muzyki, ekran w ciągu 24 godzin spokojnie może być aktywny przez 5 lub nawet 5,5 godziny. Nie jest więc źle, ale jego mniejszy brat przy takim samym wykorzystywaniu wyciągał u mnie 6-7 godzin. Gdybym jednak tego nie wiedział, to bym nie narzekał, bo przeważnie bateria wytrzymuje pełny dzień normalnego użytkowania.

Edge, podobnie jak jego płaski brat, oferuje nam tryb szybkiego ładowania przy użyciu dołączonej do zestawu ładowarki, dzięki któremu możemy naładować baterię od 0 do 50% w ok. 30 minut. Po osiągnięciu tego pułapu tempo ładowania oczywiście spada, ale 100% po 85 minutach mimo wszystko mnie satysfakcjonuje.

Od strony programowej smartfon został wsparty trybem Ultra Power Saving Mode, który w awaryjnych sytuacjach może dezaktywować wszystkie funkcje poza najniezbędniejszymi (telefon, SMS-y, budzik, kalkulator itp.), co znacząco wydłuża czas pracy.

Podsumowanie

Jak już zapewne zdążyliście się zorientować, w moim teście było więcej narzekania niż chwalenia. Nie ukrywam jednak, że strasznie dziwnie się z tym czuję, bo, kurczę, to kawał świetnego urządzenia. Wszystkie wady wychodzą bowiem na jaw dopiero wtedy, gdy porównamy go z Note'em 4 (którego skądinąd używam na co dzień), a takich porównań uniknąć się nie da.

Galaxy Note Edge - test i recenzja smartfona z ekranem krawędziowym 68
Galaxy Note 4 i Galaxy Note Edge

Gdyby Note 4 nie istniał, patrząc na Edge'a widziałbym wszystkomający telefon z cudownym wyświetlaczem, świetnym aparatem, funkcjonalnym oprogramowaniem, najlepszym rysikiem i bajeranckim ekranem krawędziowym. I to wszystko prawda. Niemniej obecnie widzę telefon, który jest mniej ergonomiczny, wolniejszy, krócej pracujący na baterii, broniący się jedynie bajerami, bez których potrafię się obejść i który przy tym wszystkim jest po prostu dużo droższy. Edge'a mogę zatem polecić wyłącznie niepoprawnym gadżeciarzom, którym świadomość użytkowania czegoś tak oryginalnego wynagrodzi wszystkie minusy.

PLUSY:

[plus] oryginalny design

[plus] wyśrubowana specyfikacja

[plus] bardzo dobry wyświetlacz

[plus] równie dobry aparat

[plus] funkcjonalna nakładka

Minusy:

[minus] nieergonomiczna obudowa

[minus] ociężale pracujące oprogramowania

[minus] wygięty ekran nie wynagradza braków względem Galaxy Note'a 4

Źródło artykułu: WP Komórkomania
Wybrane dla Ciebie
Korzystasz ze Spotify? Uważaj na te wiadomości
Korzystasz ze Spotify? Uważaj na te wiadomości
Zapomniałeś hasła do mObywatela? Oto prosty sposób, aby odzyskać dostęp do aplikacji
Zapomniałeś hasła do mObywatela? Oto prosty sposób, aby odzyskać dostęp do aplikacji
Jak będzie działało AI w iOS 18? Wyciekły plany Apple
Jak będzie działało AI w iOS 18? Wyciekły plany Apple
Edytowanie wysłanych SMS-ów? Testy nowej funkcji na Androidzie
Edytowanie wysłanych SMS-ów? Testy nowej funkcji na Androidzie
Czy można używać telefonu podczas burzy? Wyjaśniamy
Czy można używać telefonu podczas burzy? Wyjaśniamy
Jak ukryć swój numer? Prosty poradnik jak ustawić numer prywatny
Jak ukryć swój numer? Prosty poradnik jak ustawić numer prywatny
Premiera Sony Xperia 1 VI już wkrótce. Smartfon zaskoczy aparatem?
Premiera Sony Xperia 1 VI już wkrótce. Smartfon zaskoczy aparatem?
iPhone ze wsparciem AI? Apple blisko zawarcia umowy z OpenAI
iPhone ze wsparciem AI? Apple blisko zawarcia umowy z OpenAI
Tinder ma kłopoty? Młodsi użytkownicy wybierają inną aplikację
Tinder ma kłopoty? Młodsi użytkownicy wybierają inną aplikację
Microsoft uruchomi sklep z grami mobilnymi. Zagrozi Google Play i App Store?
Microsoft uruchomi sklep z grami mobilnymi. Zagrozi Google Play i App Store?
Przetestowali nowy procesor Apple. Oto wyniki wydajności Silicon M4
Przetestowali nowy procesor Apple. Oto wyniki wydajności Silicon M4
Nadchodzi oficjalna premiera serii Realme 12 5G. Ceny poznaliśmy już dziś
Nadchodzi oficjalna premiera serii Realme 12 5G. Ceny poznaliśmy już dziś
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟