Tak wygląda tył skierowanego na rynek indyjski Galaxy On8:
a tak Galaxy On7, który kilka dni temu pojawił się w Chinach:
Dwa smartfony z tej samej rodziny i identycznej półki cenowej, ale przeznaczone na inne rynki. Pierwszy wygląda jak typowy samsung, a drugiemu bliżej do chińczyków Meizu, vivo, LeEco czy Xiaomi.
Niesamowite jak różne mogą być gusta mieszkańców dwóch sąsiadujących ze sobą krajów
Dotyczy to zresztą nie tylko wyglądu. Hindusi są najwidoczniej bardziej wymagający jeśli chodzi o jakość wyświetlanego obrazu, ale nie zależy im na skanerze biometrycznym. Chińczycy chcą natomiast większej ilości pamięci.
Warto zresztą wspomnieć, że uwagę na to zwrócił szef działu mobilnego Samsunga - Dongjin Koh - gdy pojawiły się plotki o Galaxy Nocie 7 ze 128 GB pamięci. Firma rozważała wprowadzenie takiego wariantu w Chinach, gdyż tamtejsi producenci prowadzą agresywny marketing związany z ilością pamięci. Dzięki temu nawet do budżetowca Samsung musiał wpakować 32 GB.
Galaxy On8 kosztuje w Indiach 15 900 rupii indyjskich, czyli równowartość 920 zł. Wspomniany Galaxy On7 celuje dokładnie w tę samą półkę cenową. Oba smartfony najpewniej nigdy nie pojawią się w Polsce.
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.