Ten rok należy do małych składanych smartfonów. Samsung Galaxy Z Flip 5 i Z Fold 5 oficjalnie
Składane smartfony Galaxy Z Flip 5 i Galaxy Z Fold 5 wnoszą długo oczekiwane zmiany w konstrukcji. Najwięcej zmian Samsung wprowadził w mniejszym modelu.
Tak naprawdę oba modele zostały zauważalnie poprawione, ale jedna rzecz niestety zmianie na lepsze nie uległa. Mowa o cenach.
Samsung Galaxy Z Flip 5 i Z Fold 5: ceny i dostępność w Polsce
Samsung Galaxy Z Flip 5 dostępny jest jedynie w dwóch wersjach pamięciowych:
8/256 GB - 5599 zł;
8/512 GB - 5999 zł.
Szeroko dostępne wersje kolorystyczne to beżowa, grafitowa, miętowa i fioletowa. Szarą, zieloną, niebieską i żółtą kupić będzie można tylko w internetowym sklepie Samsunga.
Samsung Galaxy Z Fold 5 ma z kolei trzy wersje pamięciowe:
12/256 GB - 8799 zł;
12/512 GB - 9399 zł;
12GB /1 TB - 10 399 zł.
Szeroko dostępne kolory to beżowy, czarny i błękitny. Dla sklepu Samsung.com zarezerwowano szary i niebieski.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Oba smartfony startują z wyższego poziomu cenowego niż "czwórki", ale Samsung przygotował dość rozbudowaną ofertę przedsprzedażową, na której można sporo ugrać.
W ramach przedsprzedaży na klientów czeka:
wyższy wariant pamięciowy w cenie niższego (512 zamiast 256 GB) lub 600 zł rabatu na Folda 5 w wersji 1 TB (od 26 lipca do 10 sierpnia);
od 500 do 3200 zł gwarantowanej kwoty odkupu starego telefonu lub 450 zł zwrotu na kartę mobilną w aplikacji (od 26 lipca do 10 sierpnia);
słuchawki Galaxy Buds 2 w prezencie (od 26 do 28 lipca).
Na wszystkie trzy bonusy mogą liczyć jedynie osoby, które złożą zamówienie do 28 lipca. Nie tylko zapłacą one kilka stówek mniej, ale i dostaną słuchawki wycenione u oficjalnych partnerów na ok. 600 zł.
No dobrze, a co nowego w samych składanych smartfonach?
Samsung Galaxy Z Flip 5: nowy zawias i większy ekran zewnętrzny
W nowym flipie zastosowano zupełnie nowy zawias, dzięki któremu obie połówki składają się równolegle bez widocznej szczeliny.
Przy okazji grubość złożonego telefonu została zmniejszona z 17,1 do 15,1 mm.
Druga istotna zmiana dotyczy ekranu zewnętrznego. Galaxy Z Flip 5 ma wyświetlacz aż o 278 proc. większy niż ten zastosowany w "czwórce", choć nie jest on nieco mniejszy niż ten zastosowany w Motoroli razr 40 Ultra.
Do czego służy większy wyświetlacz? Przede wszystkim do przeglądania większych widżetów, które pozwalają uzyskać dostęp do wielu treści bez konieczności otwierania telefonu.
Na zewnętrznym panelu Samsunga Galaxy Z Flip 5 można wyświetlić ponadto całe aplikacje, ale - w przeciwieństwie do wspomnianej motoroli - tylko niektóre. Mowa o Mapach Google, Netfliksie, YouTubie, Wiadomościach Google oraz Wiadomościach Samsunga. Realnie zostają więc raptem cztery różne aplikacje, bo dwie z nich to po prostu różne apki do SMS-ów.
Na złożonym Samsungu Galaxy Z Flip 5 łatwiejsze ma być także robienie selfie i nagrywanie samemu sobie filmów.
Oczywiście zewnętrzny wyświetlacz daje także dostęp do powiadomień czy systemowych przełączników. Samsung zadbał ponadto o rozbudowane możliwości personalizacji; widżet główny można zmodyfikować za pomocą wbudowanych szablonów i własnych zdjęć.
Zmiany w specyfikacji? Samsung Galaxy Z Flip 5 ma przede wszystkim odziedziczony po serii S23 czip Snapdragon 8 Gen 2 for Galaxy.
Ekran wewnętrzny Dynamic AMOLED 2X 6,7 cala o rozdzielczości 2640 x 1080 (426 ppi) i odświeżaniu 120 Hz;
ekran zewnętrzny AMOLED 3,4 cala o rozdzielczości 748 x 720 (305 ppi) i odświeżaniu 60 Hz;
głośniki stereo;
Snapdragon 8 Gen 2 for Galaxy;
8 GB pamięci RAM;
256 lub 512 GB pamięci UFS 4.0 na dane;
aparat główny 12 Mpix (1/1,76 cala) z przysłoną f/1,8 i optyczną stabilizacją obrazu;
aparat 12 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym f/2,2;
aparat przedni 10 Mpix;
łączność 5G, Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.3, NFC i eSIM;
czytnik linii papilarnych w przycisku zasilania;
bateria 3700 mAh z ładowaniem 25 W, bezprzewodowym 15 W i indukcyjnym zwrotnym 4,5 W;
wymiary 85,1 71,9 x 15,1 mm (po złożeniu) i 71,9 x 165,1 x 6,9 mm (po rozłożeniu);
Samsung chwali się ponadto, że obudowę wykonano z nowego szkła Gorilla Glass Victus 2, a warstwa pokrywająca składany ekran jest o 25 proc. mocniejsza niż w poprzedniej generacji.
Samsung Galaxy Z Fold 5 także wnosi przeprojektowany zawias
Nowy fold, podobnie jak flip, składa się równolegle, bez widocznej szczeliny.
Zmiany przeprojektowane przełożyły się na redukcję grubości (13,4 zamiast 15,8 mm) oraz wagi (253 zamiast 263 g). Do rekordu wciąż jednak daleko, bo ten należy do Honora Magic V2 (9,9 mm, 231 g).
Rozmiar użytych ekranów nie uległ zmianie, ale Samsung wprowadził sporo usprawnień w oprogramowaniu. Półotwarty Galaxy Z Fold 5 ma bardziej rozbudowany panel sterowania multimediami.
Pasek zadań został rozbudowany i pozwala na bardziej zaawansowaną personalizację. Jest w stanie zmieścić do ośmiu przypiętych aplikacji oraz nawet cztery otwarte aplikacje.
Producent chwali się także, że Galaxy Z Fold 5 zapewnia wygodniejszą pracą na wielu oknach. Pływające okna aplikacji mają teraz lepiej reagować na intencje użytkownika, np. rozciągając się po przesunięciu do krawędzi ekranu. Z kolei metoda kopiowania obrazów przeciągnij/upuść obsługuje teraz multi-touch, dzięki czemu przerzucanie treści między apkami ma być bardziej intuicyjne.
Wartą odnotowania nowością jest sprzedawane osobno etui z rysikiem. S Pen chowany jest w nim na płasko, bez dużego garbu jak miało to miejsce w przypadku poprzedniej generacji.
Podobnie jak Flip 5, Samsung Galaxy Z Fold 5 ma obudowę ze szkła Gorilla Glass Victus 2 oraz o 25 proc. mocniejszy ekran wewnętrzny.
Po kilku godzinach z nowymi samsungami zmiany oceniam na plus. Większy ekran zewnętrzy Galaxy Z Flipa 5 bardzo ułatwia korzystanie ze smartfonu, choć szkoda, że producent nie pozwala wyświetlić na nim dowolnej aplikacji.
Z kolei Galaxy Z Fold 5 faktycznie jest odczuwalnie lżejszy i smuklejszy, ale jego ekran zewnętrzny wciąż jest dla mnie za wąski. Więcej będę mógł jednak napisać, gdy nowe składane smartfony trafią do mnie na dłuższe testy.
Miron Nurski, redaktor prowadzący Komórkomanii
Miron Nurski
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego.
Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.