Samsung Gear S2 - pierwsze wrażenia

Nie da się nie zauważyć, że przez ostatnie dwa lata Samsung przygotowywał swoje smartwatche metodą prób i błędów. Czy zdobyte przez ten czas doświadczenie wystarczyło, by stworzyć produkt, który zostawi konkurencję daleko w tyle?

Samsung Gear S2 - pierwsze wrażenia 1Samsung Gear S2 classic
Miron Nurski

Zaczęło się od nafaszerowanego elektroniką, ale topornego Galaxy Geara z Androidem. Potem był zgrabniejszy Gear 2, który dla odmiany kontrolowany był przez Tizena. Kilka miesięcy później Samsung wyszedł z założenia, że najlepszym smartwatchem będzie nawinięty na nadgarstek smartfon, w efekcie czego powstał Gear S ze slotem na kartę SIM, olbrzymim ekranem i przyciskiem Home pod ekranem. Jaki jest Gear S2?

Nazwa tego urządzenia jest moim zdaniem nieadekwatna do tego, czym ono tak naprawdę jest. A jest zaprojektowanym od podstaw produktem, który ze swoim poprzednikiem ma niewiele wspólnego. Wystarczy spojrzeć na design; Gear S2 - w przeciwieństwie do pierwszej generacji - wygląda jak element biżuterii, a nie rekwizyt ze Star Treka. Po raz pierwszy Samsung zrozumiał zresztą, że każdy z nas ma inny gust, dlatego zróżnicowanie oferty powinno wybiegać dalej niż wprowadzenie kilku wariantów kolorystycznych. Nowy zegarek dostępny jest w wersji sportowej oraz klasycznej, z których ta druga jest moim zdecydowanym faworytem. Obie wersje są bardzo dobrze wykonane, ale klasyczna wygląda prześlicznie.

Samsung Gear S2 - pierwsze wrażenia 2
Samsung Gear S2 classic i Gear S2

Miałem okazję pobawić się kilkanaście minut nowym smartwatchem Samsunga i największym zaskoczeniem był dla mnie jego rozmiar. Mając w pamięci linię Galaxy Note, 12-calowy tablet Galaxy Pro 12.2 i wspomnianego Geara S, spodziewałem się czegoś dużego. Gear 2 jest jednak filigranową pastylką, której niemalże nie czuć na nadgarstku.

Początkowo miałem obawy, czy tak malutki ekranik umożliwi wygodną nawigację po interfejsie, ale ten został zaprojektowany w taki sposób, że fizyczny kontakt z wyświetlaczem ograniczony jest do minimum. Pierwsze skrzypce gra tu bowiem obracany pierścień, który wykorzystywany jest do przewijania list oraz przybliżania i oddalania treści.

Samsung Gear S2 - pierwsze wrażenia 3
Samsung Gear S2 classic

Twórcy inteligentnej galanterii do niedawna mieli poważny dylemat: albo na wyświetlaczu upchnąć jak najwięcej ikon i ograniczyć precyzję, albo zastosować zasadę "jeden ekran, jedna ikona" skazując użytkownika na mozolne przebijanie się przez kolejne ekrany w celu uruchomienia wybranej apki. Obracany pierścień rozwiązuje ten problem; ikon na pulpicie jest dużo, ale trzeba się wysilić, by wybrać niewłaściwą. Co więcej, Samsung przekonuje, że z czasem ulubione aplikacje można odpalać bezwzrokowa. Pamięć mięśniowa ma sprawiać, że odpowiedni obrót pierścienia będzie się wykonywać z zamkniętymi oczami. Oczywiście spędziłem z Gerem S za mało czasu, by wyrobić sobie odpowiednie odruchy, ale wierzę, że tak to może działać.

Często narzekam na Androida Wear, że ten w żaden specjalny sposób nie wspiera okrągłych ekranów; na potrzeby okrągłego wyświetlacza potrafi jedynie wyciąć okrąg z kwadratowego interfejsu nie zważając na to, że zdarza mu się przyciąć jakieś treści. Oprogramowanie Geara S2 wyraźnie skrojono natomiast pod okrągły wyświetlacz.

Samsung Gear S2 - pierwsze wrażenia 4
Samsung Gear S2 classic

Dla mnie najważniejsze jest jednak to, że Gear S2 współpracuje nie tylko z samsungami, ale i całym arsenałem smartfonów innych producentów (lista tutaj na dole strony). Dzięki temu zegarek przestaje być smyczą przywiązującą użytkownika do koreańskiego smartfona.

Samsung Gear S2 - pierwsze wrażenia 5

Wady? Nieco więcej na ten temat będę mógł napisać po pełnych testach, ale smartwatcha często wykorzystuję do dyktowania wiadomości, a zintegrowany z Gearem S2 asystent S Voice nie wspiera języka polskiego. Konkurencyjny Androd Wear sobie z tym radzi, ale z drugiej strony Google nie pozwala producentom na robienie głęboko ingerujących w system modyfikacji, które pozwoliłby chociażby na zaimplementowanie obracanego pierścienia, a ten jest świetny.

W każdym razie zapowiada się ładny, nieźle wykonany i pozbawiony wad poprzedników sprzęt z garścią innowacyjnych rozwiązań. Nie zmasaktuje smartwatchy z Androidem Wear na każdym polu (patrz Google Now po polsku), ale kilka asów w rękawie ma.

Źródło artykułu: WP Komórkomania
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE