Zrobiono dochodzenie, skąd na telefonie konkurencyjnego producenta pojawiły się mapy iOS i okazało się, że twórcy reklamy inteligentnie wkleili screena z iPhone'a. Nawet nie pokusili się o zrobienie własnego zrzutu ekranu, tylko skopiowali go z blogu Laury Scott, gdzie grafika została zamieszczona w 2008 roku.
To nie pierwszy tego typu kwiatek Samsunga. Pamiętacie, jak jakiś czas temu mówiono o wykorzystaniu ikon App Store'a w sklepach Samsunga? To się dopiero nazywa niefart. Aż dziw bierze, że koncern, który jest w stałym konflikcie z Apple'em, pozwala sobie na takie niedopatrzenia. No, chyba że to celowe zagrania, ale to już inna sprawa.
Źródło: gizmodo