Skorzystali z aplikacji na smartfonie: 1 osoba nie żyje, 10 jest rannych

Smartfony mają za zadanie ułatwiać życie użytkowników, ale czasami mogą je też poważnie skomplikować. Chociaż to i tak dość łagodne słowa w obliczu konfliktu zbrojnego, który wynikł z nieumiejętnego wykorzystania aplikacji Waze.

Skorzystali z aplikacji na smartfonie: 1 osoba nie żyje, 10 jest rannych 1Izraelscy żołnierze w strefie Gazy
Źródło zdjęć: © shutterstock

Nawigacja powodem starć izraelsko-palestyńskich

Co może pójść nie tak, gdy wsiadasz do samochodu, wyznaczasz na smartfonie trasę i pozwalasz, aby aplikacja nawigowała cię do punktu docelowego? Całkiem wiele. Szczególnie, gdy jesteś żołnierzem Sił Obronnych Izraela (IDF), a program wyznacza trasę, która biegnie przez teren należący do Palestyńczyków.

Dwóch uzbrojonych żołnierzy z jednostki Oketz miało wczoraj przedostać się na teren Zachodniego Brzegu, gdzie mieli do wykonania zadania administracyjne. Pomóc miała im w tym nawigacja Waze, którą wykorzystali do wyznaczenia trasy najszybszego przejazdu przez strefy kontrolowane przez wojska IDF. Okazało się jednak, że program zaprowadził ich na teren zamieszkały przez Palestyńczyków.

Skorzystali z aplikacji na smartfonie: 1 osoba nie żyje, 10 jest rannych 2
Izraelski żołnierz © shutterstock

Nietrudno wyobrazić sobie ciąg dalszy wydarzeń. Gdy izraelski wóz bojowy wjechał na palestyńskie osiedle, tamtejsza ludność pomyślała, że jest atakowana. W stronę pojazdu poleciały kamienie i prowizoryczne bomby, a gdy stanął on w płomieniach izraelscy żołnierze wezwali wsparcie, a potem rozdzielili się i uciekli w innych kierunkach.

Pierwszy z nich został ewakuowany już po dwudziestu minutach, a drugi zapomniał zabrać telefonu z lokalizatorem z wozu bojowego. W efekcie Siły Obronne Izraela wysłały posiłki, w tym helikoptery i drony. Palestyńskie osiedle szybko stało się miejscem zażartego starcia, w którym jedna osoba straciła życia, a 10 innych zostało rannych. Wszyscy oni byli Palestyńczykami - drugi z żołnierzy jednostki Oketz został odnaleziony na pobliskim izraelskim osiedlu.

Waze naprawdę mogło pomóc...

Winą za doprowadzenie do kolejnego konfliktu na linii Jerozolima-Ramallah ponosi oczywiście dwójka żołnierzy jednostki Oketz. Reprezentujący Siły Obronne Izraela, podpułkownik Peter Lerner stwierdził, że oddział powinien znać trasę przejazdu. W razie problemów z dotarciem do celu żołnierze mieli skorzystać z wojskowej mapy, a nie smartfonowej nawigacji.

Skorzystali z aplikacji na smartfonie: 1 osoba nie żyje, 10 jest rannych 3
Nawigacja Waze © shutterstock

Najgorsze w całej sytuacji jest to, że nawigacja Waze rzeczywiście mogła pomóc w bezproblemowym dotarciu do celu. Przedstawiciele izraelskiej firmy, która w 2013 roku została wykupiona za miliard dolarów przez Google'a, przygotowali specjalne oświadczenie odnoszące się do zaistniałej sytuacji. Wyjaśnili w nim, że program wyposażony jest w specjalny tryb, który ostrzega mieszkańców Izraela przed wjazdem do niedozwolonych lub niebezpiecznych stref na terytorium Palestyny.

Przedstawiciele Waze'a stwierdzili, że tryb ten został wyłączony w telefonach żołnierzy, a firma nie może brać odpowiedzialności za nieuwagę kierowców. Nieuwagę, przez którą śmierć poniósł 22-letni Iyad Sajadiyya...

Źródło artykułu: WP Komórkomania
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE