Google od teraz ma skoncentrować się na linii Pixel. W jej ramach do tej pory sprzedawane były chromebooki i tablety, a teraz dołączą do nich smartfony, które będą pozycjonowane jako urządzenia premium. Potwierdzają to także najnowsze dane z programu Geekbench. W jego bazie po raz kolejny pojawił się sprzęt oznaczony jako Google Pixel, którego nazwa kodowa to "Marlin".
Google Pixel (wersja XL) w bazie Geekbench
Co wiadomo o nowych Google Pixel i Pixel XL?
Nowości Google'a będą bliźniaczymi smartfonami - mają być bardzo podobne z wyglądu, co nie zawsze udawało się w przypadku Nexusów, które produkowane były przez różnych producentów. Modele Pixel mają mieć również bardzo podobną specyfikację techniczną, ale będą różnić się zastosowanymi ekranami.
Google Pixel, który znany jest jako Sailfish (S1), ma być wyposażony w 5- lub 5,2-calowy ekran o rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli). Marlin ma być urządzeniem nieco większym, więc na rynku pojawi się z dodatkiem XL w nazwie. Ma on oferować 5,5-calowy panel Quad HD (2560 x 1440 pikseli). Oba Pixele mają działać na topowych układach Qualcomma - Snapdragon 820 lub 821 (nie zdziwię się, gdy Google Pixel XL będzie działał na podkręconej wersji).
Smartfony Google Pixel i Pixel XL mają zostać oficjalnie zaprezentowane już 4 października. Już tego samego dnia mogą trafić do przedsprzedaży. Dotyczy to przynajmniej rynku amerykańskiego, gdyż ciężko określić jak będzie wyglądała sytuacja z globalną dostępnością urządzeń. Może okazać się, że za dystrybucję smartfonów na wybranych rynkach (np. w Polsce) będzie odpowiadać ich producent, czyli HTC. Tak było w końcu w przypadku Nexusów.
Pojawiły się też pierwsze wzmianki o cenie nowych urządzeń giganta. David Ruddock z serwisu Android Police ujawnił, że Pixel XL może być wyceniony na 649 dol., co w przeliczeniu daje 2500 zł. Nie wie on jednak, czy cena ta dotyczy wersji z pamięcią 32 GB czy 128 GB. Niemniej jednak, pierwsza opcja wydaje się o wiele bardziej prawdopodobna.
Można liczyć, że mniejszy Google Pixel będzie nieco tańszy, ale nie liczyłbym na ogromną różnicę w cenie. Google pozycjonuje urządzenia z tej serii jako sprzęt premium, więc można zapomnieć o konkurencyjnych wycenach, które cechowały pierwsze smartfony z linii Nexus.