Specyfikacja Nokii Lumii 1020 rozczaruje?

Nokia Lumia 1020 (fot. theverge)
Nokia Lumia 1020 (fot. theverge)
Mateusz Żołyniak

11.07.2013 12:12, aktual.: 11.07.2013 14:12

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Oficjalna prezentacja Lumii 1020, znanej też jako EOS, nastąpi już za parę godzin. W sieci można znaleźć oficjalne zdjęcia i (rzekomo) pełną specyfikację nowego flagowca Nokii. Część użytkowników może być nią rozczarowana.

W The Verge już pojawiły się oficjalne fotki nowej Nokii, a kolejną porcję danych o specyfikacji udostępnili redaktorzy serwisu Unleash the Phones. Dzięki temu parę godzin przed prezentacją można rozwiać kilka wątpliwości dotyczących nowego flagowca, w tym zastosowanego układu ARM.

Dwurdzeniowy Snapdragon Pro powinien wystarczyć

W ostatnim czasie mówiono, że Nokia może się zdecydować na któryś z nowych układów Snapdragon (600 lub 800). Zapewniłyby one bezproblemową obsługę aparatu o matrycy 41 Mpix. Okazuje się jednak, że w zupełności wystarczy starszy dwurdzeniowy Snapdragon S4 Pro o taktowaniu 1,5 GHz, który wykorzystuje grafikę Adreno 320, a nie Adreno 225. Ponieważ to układ graficzny odpowiadać będzie za przetwarzanie zdjęć, to rozwiązanie wydaje się optymalne.

Nokia Lumia 1020 (fot. the verge)
Nokia Lumia 1020 (fot. the verge)

Na tle nowych Androidów opartych na Snapdragonie 600/800 czy ośmiordzeniowym Exynosie 5 Octa Lumia 1020 ze swoim dwurdzeniowym chipsetem będzie wyglądała śmiesznie. Nowy smartfon Finów pokazuje jednak, jak dużo można wyciągnąć ze starszego układu (obsługa potężnego aparatu), gdy oprogramowanie jest dopracowane. Należy też pamiętać, że dzięki optymalizacji Windows Phone do płynnej i sprawnej pracy nie potrzebuje wcale mocniejszych chipsetów.

Zamień telefon w aparat

Nokia Lumia 1020 - Camera Pro
Nokia Lumia 1020 - Camera Pro

Nowy smartfon będzie obsługiwał wideo w jakości 1080p (30 kl./s). Dźwięk będzie rejestrowany w stereo przy użyciu technologii Nokia Rich Recording (dwa mikrofony HAAC). W sieci pojawiły się już nawet pierwsze filmiki rzekomo nagrane Lumią 1020. Nie jestem przekonany o ich autentyczności, ale kto wie. Zobaczcie sami:

Ciekawie prezentuje się dedykowana nakładka na smartfona, która ma zamieniać go w "prawdziwy" aparat. Akcesorium będzie wyposażone w uchwyt, złącze do mocowania statywu, przycisk aparatu, a także ogniwo o pojemności 1040 mAh, które wydłuży czas pracy o około 35%. Smartfon w nakładce wygląda ładnie, ale jej cena (około 80 euro) może okazać się zabójcza.

2 GB to jedyna zmiana

Niska waga (158 g) to kolejne potwierdzenie braku wbudowanych zwojów do ładowania indukcyjnego. Można się więc spodziewać, że tak jak w Lumii 925 dostępne będą dodatkowe nakładki umożliwiające korzystanie z ładowarek bezprzewodowych.

Windows Phone niestety bez zmian?

Ze specyfikacji można wywnioskować, że system Windows Phone nie doczekał się większych zmian. Ba, jedyne nowości to zapewne fotograficzne dodatki Nokii (Smart Camera, Camera Pro), co moim zdaniem nie wróży zbyt dobrze. Microsoft na pewno nie ma jeszcze gotowej nowej wersji mobilnych okienek, a z każdym miesiącem konkurencja ucieka mu coraz bardziej.

Według mnie Nokia Lumia 1020 prezentuje się świetnie. Jakie jest Wasze zdanie? Będzie hit czy może rozczarowanie?

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)