Statystyki fragmentacji Androida we wrześniu bez zaskoczeń. Nadal bardzo słabo

Statystyki fragmentacji Androida we wrześniu bez zaskoczeń. Nadal bardzo słabo09.09.2015 08:47
Android Lollipop
Android Lollipop
Źródło zdjęć: © shutterstock.com
Konrad Błaszak

Fragmentacja - gdy to słowo po nocach śni się fanom Androida, to zapewne budzą się zlani potem i ze strachem w oczach. Powiedzieć, że jest to problem systemu Google'a to bardzo delikatne określenie sytuacji. Oczywiście z każdym miesiącem jest coraz lepiej, ale nadal wyniki są po prostu słabe.

Według ostatnich badań, na rynku jest co najmniej 24 093 różnych urządzeń pracujących pod kontrolą Androida, co oznacza, że udostępnienie najnowszej wersji systemu dla każdego jest zadaniem niewykonalnym. Moje słowa potwierdzają najnowsze wyniki poszczególnych wersji systemu z zielonym robotem, które udostępnił sam Google.

Warto zaznaczyć, że są to bardzo świeże dane, ponieważ były zbierane przez 7 dni, a dokładnie do 7 września. W statystykach nie zostały też ujęte wersje Androida mające udział mniejszy niż 0,1% oraz te sprzed wersji 2.2, ponieważ dopiero od niej można było korzystać ze sklepu Google. Aktualne wyniki przedstawiają się następująco:

Fragmentacja Androida we wrześniu 2015
Źródło zdjęć: © Google
Fragmentacja Androida we wrześniu 2015

Pierwsze co rzuca się w oczy to fakt, że Android 5.1 ma raptem 5,1% udziałów, więc jedynie co dwudzieste urządzenie może się poszczycić najnowszym systemem operacyjnym. Nawet po zsumowaniu wyniku z tym osiągniętym przez wersję 5.0 wynik nie jest imponujący - nieco ponad 20%.

Ciągle najpopularniejszą wersją systemu Google'a, jest ta oznaczona numerem 4.4. Jej debiut odbył się 31 października 2013 roku, a po 12 miesiącach (3 listopada 2014) została ona zastąpiona przez Lollipopa. Aktualnie jest wrzesień 2015 i nadal niemal 40% urządzeń pracuje pod kontrolą KitKata. Co więcej, raczej szybko się to nie zmieni, ponieważ w stosunku do zeszłego miesiąca jego popularność spadła o śmieszne 0,1%. Jeśli nadal zachowaliście trochę optymizmu to warto zauważyć, że taki sam spadek zaliczył Froyo... z 2010 roku.

Pod względem popularności najnowszą wersję systemu wyprzedzają jeszcze różne wersje Androida Jelly Bean (27 czerwca 2012). Wyniki bez wątpienia nie należą do optymistycznych, ale nie byłoby tak źle gdyby nie jedna rzecz.

W tym miesiącu na rynek trafi Android 6.0 Marshmallow!

Oczywiście został on już zaprezentowany jakiś czas temu, ale dopiero wraz z premierą nowych Nexusów zacznie pojawiać się na urządzeniach w wersji oficjalnej. Aktualizacja większości producentów jaka jest każdy wie i zapewne dopiero pod koniec roku zacznie pojawiać się nowy system, oczywiście na flagowcach. Firmy, które nie są tak sprawne w swoich działaniach (moja Xperia wciąż czeka na Lollipopa - pozdrawiam Sony) dopiero za jakieś pół roku wypuszczą aktualizację dla topowych urządzeń. O średniakach nawet nie wspominam, ponieważ one w większości zostaną zapomniane.

Nie chcę być złym prorokiem, ale obstawiam, że za rok, gdy rynek będzie czekać na premierę Androida N, KitKat nadal będzie mocnym graczem. Może nie będzie liderem zestawienia, ale nie sądzę, żeby spadł poniżej 20%, a lepsze wyniki również nie będą dla mnie zaskoczeniem. Obawiam się, że będę mógł wtedy napisać bardzo podobny tekst, tylko zamiast Lollipopa wkleję wszędzie Marshmallow. Oczywiście może być też dużo gorzej...

Źródło: Google

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)