Kurt Otto rzecznik wydawnictwa Gruner&Jahr, którego własnością jest Stern, informował, że powodem usunięcia aplikacji była "różnica w interpretacji pojęcia galeria erotyczna". Przedstawiciele wydawnictwa prowadzą właśnie rozmowy z Apple, jednak uważają, że galerie podobne do tych znajdujących się na łamach czasopisma są "szeroko rozpowszechnione "w branży"". Na całej sprawie pragnie zarobić tygodnik Der Spiegel - jeden z największych konkurentów magazynu Stern, który opisuje dziś działania koncernu z Cupertino i problemy swojego rywala.
Kilka dni temu przedstawiciele Apple informowali o tym, że aplikacje usuwane są z App Store najczęściej z przyczyn technicznych lub ze względu na złamania prawa. Czy zdjęcia modelek i gwiazd show biznesu to naruszenie prawa? Czy kobieta odziana w coś innego niż habit to już obraza moralności? Apple po raz kolejny przesadziło.