W grudniu 2011 roku twórcy platformy Unity wystartowali konkurs Flash in a Flash, w którym główną nagrodą było 20 tysięcy dolarów. Celem akcji było zachęcenie młodych developerów do wykorzystywania nowej opcji publikacji dla Adobe Flash w silniku Unity 3.5. Z wielu nadesłanych flaszowych projektów, jury postanowiło nagrodzić grę Tail Drift.
Twórca gry - Cameron Owen - zgarnął 20 tysięcy dolarów oraz licencję na nowy silnik graficzny który pozwolił mu wydać swój projekt nie tylko w formie strony internetowej. Chwile później powstało studio Right Pedal Studios Publishing, zdolne do przeniesienia udanego pomysłu na urządzenia mobilne.
Czym zatem jest Tail Drift? Najkrócej rzecz ujmując to zręcznościowa gra lotnicza. Gracz zasiada za sterami samolotu, który ściga się na trasie przypominającą tubę. W odróżnieniu od innych gier tego typu, nasz lot nie jest ograniczony żadnymi bandami, więc kręcić się możemy w pełnych 360 stopniach.
Naturalnie naszym zmaganiom towarzyszą różnego rodzaju przeszkody, dopalacze oraz podstępne zachowania konkurencji. Główna kampania składa się z 2 mistrzostw podzielonych na 18 różnego rodzaju wydarzeń lotniczych. Do dyspozycji gracza oddano 4 samoloty, których parametry można modyfikować wraz z postępem naszego pilota w grze. Całość uzupełnia wsparcie dla usługi Game Center.
Muszę przyznać, że dawno nie widziałem tak nietuzinkowej i ładnej graficznie produkcji w App Store. W dalszej części załączonego do wpisu filmiku możecie zobaczyć, że twórcy nie boją się eksperymentować nawet z Oculus Riftem. Co najważniejsze, Tail Drift kosztuje zaledwie jednego dolara więc za taką cenę warto się skusić.