Tam i z powrotem  cz.3

Tam i z powrotem  cz.3
Źródło zdjęć: © telix.pl
Szymon Krysiak

27.11.2013 07:39, aktual.: 27.11.2013 08:39

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Kolejny przystanek podczas niezwykłej podróży - średniowiecze.

Ekhem, wróćmy do niezwykłej orginalnej podróży...

 Cóż, po takim wyskoku w przyszłość wracamy do czasów średniowiecza komórkowego :

Era Monochromatyczna

Polska, początek nowego millenium...

Czasy piękne choć mroczne,

Czasy czarne i białe ,

Podświetlane wyświetlacze na zielono,

 Era ta charakteryzowała się horrendalnymi cenami telefonów, tak jak w średniowieczu za książkę wtedy za komórkę można było kupić, może nie wioskę ale napewno dużo.

 Co wiecej każdy posiadacz abonamentu musiał odrobić sporą pańszczyznę, a kara za odezwanie się do znajomego przez minutę wynosiła 1.75 zł do 2.40zł w zależności od godziny.

Prawda, jak wspaniałe były to czasy?!

Obraz
© wykop.pl

 Cieszę się, że nie miałem telefonu przed 1999r. Bo wtedy PTK, jak za komuny podawało ceny w dolarach :

*przy średnim wynagrodzeniu nie przekraczającym wówczas 300 USD

opłata instalacyjna – 500 USD,

miesięczny abonament – 25 USD,

rozmowy w sieci – 0,34 / 0,10 USD za minutę,

rozmowy do sieci stacjonarnej – 0,54 / 0,10 USD za minutę,

rozmowy międzynarodowe – jak rozmowy do sieci stacjonarnej plus stawka za połączenie międzynarodowe TP S.A.

 Na święta pewnego roku pojawiły się u mnie pierwsze dwa telefony komórkowe.

Tak, promocje świąteczne kiedyś naprawdę były PROMOCJAMI.

Tak oto przygoda nabiera prędkości.

 Sony J5 bo o nim mowa zapoczątkował we mnie poczucie mobilności.

Był dla mnie synonimem innowacyjności i chociaż istniały inne telefony ten zapadł mi najbardziej w pamięć.

Obraz
© ebay.com

Jako dziecko uwielbiałem w nim trzy rzeczy :

  • po pierwsze - antenka ( +10 do zasięgu )
  • po drugie - gra Bananas ( +20 do lansu )
  • po trzecie - pokrętło obsługujące telefon ( +5 do bezawaryjności )

  Wszyskie te cechy sprawiają, że Sony J5 był wyjątkowy.

W dodatku łatwo zauważyc, że historia kołem się toczy.

Sony działało na rynku samotnie, dopiero potem po połączeniu z Ericssonem wydało swoje najlepsze modele. Dziś znów mamy do czynienia z Sony i w mojej opini tak jest lepiej.

Dla maniaków cyferek polecam dane techniczne :

Pasmo: 900/1800

Czas gotowosci: 150 h

Czas rozmów: 6.00 h

Radio: -

WAP: Tak

GPRS: -

Wyświetlacz: 98x92 px. graf.

Waga: 85 g

GPRS: -

EDGE: -

HSDPA: -

Java: -

Bluetooth: -

GPS: -

Cyfrowa kamera: -

Inne: dyktafon, tryb głośnomówiący, szablony SMS,

wgrywanie melodyjek, 4 gry, wysyłanie danych i faksów, przeglądarka WWW i WAP,

klient poczty, kalendarz, kalkulator, budzik, profile, bateria LI-Ion 500 mAh

Na rynku od: 2001

 Sony CMD J5 był przedstawicielem tańszych produktów firmy Sony. Posiadał możliwość łączenia się z ,,internetem" poprzez WAP - Wireless Application Protocol .

Dodatkowo posiadał klienta umożliwiającego obsługę poczty email.

  Kto nie nagrywał sobie dzwonków bezpośrednio przez mikrofon telefonu? Ten telefon to potrafił !

Cztery gry na pokładzie z najlepszą ,,Bananas" - multiplayer. Wreszcie z bratem mogłem porzucać się wirtualnymi bananami!

To były czasy!

 Ta historia przyprawia o refleksje - kim bym był gdybym miał wtedy Nokię i Snake'a ?

Nie wiem, ale jako pierwszy telefon komórkowy w moim posiadaniu Sony J5 zasłużył sobie na miejsce w tej opowieści na 200 %

A jakie były Wasze pierwsze telefony? Czym zapadły Wam w pamięć?

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)