Telefon na stoku? O niego też trzeba zadbać

Telefon na stoku | fot. YouTube
Telefon na stoku | fot. YouTube
Tomasz Hamryszak

23.12.2012 09:00, aktual.: 23.12.2012 10:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Szykując się do wypadu w góry zawsze pamiętam o zabraniu telefonu, który w niektórych sytuacjach może uratować życie. Niestety myśląc o swoim bezpieczeństwie, często zapominamy o odpowiednim zabezpieczeniu komórki. Dla Twojego telefonu nie ma znaczenia czy będziesz zjeżdżał na snowboardzie, nartach czy sankach. W każdym z tych przypadków komórka jest narażona na upadki, przemoczenie i niskie temperatury.

[solr id="komorkomania-pl-140419" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://komorkomania.pl/4812,zte-nowym-samsungiem-latwo-nie-bedzie" _mphoto="zte-v98-140419-233x168-4f6c60b24.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]3206[/block]

Wizyta na stoku nie obejdzie się bez upadków. Warto o tym pamiętać, bo w przeciwnym razie ferie zimowe skonczą się nie tylko na kilku siniakach, ale także na wizycie w serwisie. Telefon najbezpieczniej schować do zapinanej kieszonki w miejscu najmniej narażonym na uderzenia. Tylna kieszeń spodni to miejsce, z którego smartfon na pewno nie wyjdzie cało.

Dobrym sposobem na zabezpieczenie telefonu jest wybór odpowiedniego pokrowca. Co prawda etui nie ochroni przed mrozem czy przemoczeniem, ale sprawdzi się w razie upadku. Warto wybrać pełny pokrowiec, który będzie chronił również przód i tył smartfona. Popularne bumpery osłaniają tylko rogi co w razie kraksy bardzo często kończy się pękniętym wyświetlaczem.

Jeśli mimo wszystko telefonu nie udało się skutecznie zabezpieczyć, są sposoby, aby awaria nie musiała wiązać się z wizytą w serwisie. Zaraz po uszkodzeniu mechanicznym, jednym z najczęstszych problemów jest zalanie telefonu. Wystarczy wykonać kilka prostych kroków, aby zwiększyć szansę na uratowanie komórki.

[solr id="komorkomania-pl-140565" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://komorkomania.pl/4802,siri-moze-wyznaczac-trase-przy-pomocy-map-googlea-jak-to-zrobic" _mphoto="googlemapsios-140565-270-f37f57e.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]3207[/block]

Z zalanego urządzenia jak najszybciej wyciągnij baterię (o ile to możliwe) i wyjmij jak najwięcej możliwych elementów (np. tylną pokrywę, kartę SIM, pamięci itp.). Telefon najlepiej owinąć ręcznikiem osuszając go z zewnątrz. Jednym z najczęstszych błędów jest włączanie telefonu i suszenie go za pomocą suszarki. Najłatwiejszym sposobem na pozbycie się wilgoci z wnętrza obudowy jest zamknięcie telefonu w szczelnej foliowej torebce z ryżem, który skutecznie zaabsorbuje wodę. Taki zestaw należy zostawić w ciepłym i suchym miejscu przynajmniej na kilka godzin. Dopiero po tej operacji można włączyć telefon.

Na YouTube’ie znajduje się cała masa filmów intruktażowych jak odratować zalany telefon. Jednym z ciekawszych, choć niekoniecznie wartym naśladowania jest poradnik z uroczą Midori West w roli głównej:

Są komórki, które nie boją się narciarskich stoków

W odpowiedzi na ich potrzeby producenci przygotowują coraz więcej odpornych smartfonów. Dobrym tego przykładem jest dostępny na polskim rynku Samsung Galaxy Xcover, którego w sklepach internetowych można kupić już za niewiele ponad 700 zł. Xcover wyposażony jest w 3,65-calowy ekran, procesor 800 MHz, a całość zarządzana jest przez system Android 2.3. Jego obudowa odporna jest na kurz i upadki, a urządzenie może przez pół godziny znajdować się pod wodą na głębokości do 1 m.

[solr id="komorkomania-pl-140432" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://komorkomania.pl/4810,tablety-popularniejsze-niz-przewidywano" _mphoto="lead-sprzedaz-140432-250-0a4d8cb.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]3208[/block]

Jeżeli w góry nie jedziesz na ćwiczenia militarne, a pobawić się na stoku, to ciekawą propozycją jest testowany jakiś czas temu smartfon Sony Xperia go. Choć nie jest on tak precyzyjne wykonany, to z powodzeniem wytrzyma kraksy na sniegu i przemoczenie. Wyświetlacz Xperii go można bez problemu obsługiwać mokrymi palcami dzięki technologii Wet Finger Tracking. Osoby, które do pełni szczęścia nie potrzebują nowego systemu, mogą zdecydować się na nieco starszy model Xperia active, który ma podobne możliwości.

A1 ÖSV Winterchallenge - Sony Xperia go

W zimowych warunkach bez problemu poradzi sobie także cała seria odpornych smartfonów Motoroli tj. Defy, Defy Plus i Defy Mini. Modele te różnią się wielkością ekranu oraz specyfikacją techniczną, więc każdy wybierze coś dla siebie. Szkoda jednak, że wraz z wyjściem Motoroli z naszego rynku, ich dostępność staje się powoli problemem.

Jak obsługiwać komórkę na mrozie?

Zmorą użytkowników smartfonów są też niskie temperatury i nie chodzi tu mityczny ich wpływ na pracę urządzeń. Na rynku nie ma już komórek z ekranami oporowymi, a panele pojemnościowe do prawidłowej pracy wymagają kontaktu ze skórą. Korzystanie więc z komórki na mrozie jest mało komfortowe.

Takiego problemu nie mają ekrany pojemnościowe w smartfonach Nokia Lumia 820 i Lumia 920, które wyposażono w czujniki ClearPad Series 3. Można je obsługiwać w rękawiczkach, a także długopisem, kluczami itp. Nokia Lumia 920 poza wygodną obsługą ekranu ma jeszcze jednego asa w rękawie. Obudowa wykonana z jednego kawałka poliwęglanu jest nadzwyczaj wytrzymała, a więc upadki na śniegu nie powinny zrobić jej krzywdy.

Nokia Lumia 920 Destruction: What Does It Take?

Zanim jednak ta technologia się upowszechni minie trochę czasu. Co więc pozostaje innym użytkownikom? Z pomocą mogą przyjść specjalne rękawiczki lub rysiki do ekranów pojemnościowych. Ich wybór jest ogromny, a najtańsze akcesoria można mieć już za kilkadzisiąt złotych. Najciekawsze z nich w osobnym wpisie zaprezentuje Wam Krzysiek. Powodzenia i bezpiecznej zabawy na stokach!

Materiał powstał we współpracy z

Obraz
Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)