Telefonik jest wielkości karty kredytowej. Na tym maleństwie umieszczono 4 przyciski oznaczone cyframi oraz przycisk SOS. Pod 4 cyframi można zaprogramować numery naszych bliskich (lub jakiekolwiek dowolne), przycisk SOS łączy zaś z firmą oferującą całodobową pomoc w oparciu o call center. Jeśli coś się dzieje niedobrego (ktoś nas napadł, mamy zwarcie instalacji elektrycznej w mieszkaniu, uprowadziło nas U.F.O) wciskamy przycisk, miła telefonistka pyta co się stało i korzystając z bazy danych firmy wysyła do nas odpowiadającą zagrożeniu pomoc. Oczywiście, można nie korzystać z przycisku SOS, lecz dzwonić do dowolnej z pozostałych czterech, zaprogramowanych osób.
Wbudowany GPS pozwala precyzyjnie określić nasze położenie, nie trzeba więc telefonistce tłumaczyć, że jesteśmy gdzieś za galaktyką Pegaza (lub w pubie na Siennej) – informacja o naszej lokalizacji jest bowiem dla operatora dostępna w ciągu kilku sekund.
To, co dla osób chorych na Alzheimera jest w tym wszystkim najlepsze to fakt iż ActiveONE to nie tylko telefon ratunkowy - pełni jednocześnie funkcje lokalizatora. Jeśli osoba chora zgubi się podczas spaceru, rodzina może zadzwonić do firmy Assisstance i poprosić o podanie miejsca pobytu chorego.
ActiveONE GPS Safety Cell Phone działa na terenie USA - sam aparat kosztuje w promocji 59$ (cena normalna 249$) do tego doliczyć trzeba jeszcze jednak opłatę za korzystanie z całodobowego centrum pomocy.
Źródło: ubergizmo.com